Dyrektorzy Gaz-Systemu podejrzani o oszustwa

ENERGETYKA \ KOLEJNA AFERA NA KONIEC RZĄDÓW PLATFORMY

Numer 1265 - 09.11.2015Gospodarka



Do najgłośniejszych afer Platformy – hazardowej, zegarkowej, taśmowej, stoczniowej, infoafery, Amber Gold, Ciech – doszła, na koniec jej rządów, kolejna. CBA zatrzymało dwóch dyrektorów państwowej spółki Gaz-System, podejrzanych o oszustwa na co najmniej 2 mln zł. – Skala przestępstwa może być dużo większa, możliwe są kolejne zatrzymania – poinformowała prokuratura.

Śledztwo w sprawie prowadzą wspólnie katowicka delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. – Zatrzymanym dyrektorom Gaz-Systemu zostaną przedstawione zarzuty niegospodarności, wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach poprzez nadużycie uprawnień i niedopełnienie obowiązków – powiedział prokurator Piotr Żak z gliwickiej prokuratury. Wyjaśnił, że przestępstwo polegało na „zawieraniu fikcyjnych umów na wykonywanie określonych prac i wyprowadzaniu w ten sposób pieniędzy ze spółek”. Przesłuchania podejrzanych prawdopodobnie będą trwały jeszcze w przyszłym tygodniu.
Gaz-System to strategiczna dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego spółka państwowa. Zajmuje się przesyłem gazu na terenie kraju, jest także właścicielem spółki Polskie LNG, budującej gazoport w Świnoujściu. Inwestycja ta jest już opóźniona o 1,5 roku, a jej koszt wzrósł do 3 mld zł. Na nieprawidłowości przy budowie terminalu wskazywała wcześniej Najwyższa Izba Kontroli. Czy przestępczy proceder miał bezpośredni związek z budową gazoportu w Świnoujściu? Tego śledczy nie potwierdzają. Rzecznik gliwickiej prokuratury podkreśla jednak, że „sprawa jest rozwojowa”.
Zatrzymania w Gaz-Systemie to kolejna afera w rządzonej od ośmiu lat przez Platformę Obywatelską III RP. Hazardowa, zegarkowa, taśmowa, stoczniowa, infoafera, Amber Gold i wreszcie Ciech – to najgłośniejsze z nich. Ta ostatnia, związana ze sprzedażą państwowego Ciechu prywatnej firmie KI Chemistry, należącej wtedy do zmarłego latem Jana Kulczyka, wciąż jest badana. Kilka dni temu agenci CBA drugi raz weszli do Ministerstwa Skarbu Państwa, aby zabezpieczyć kolejne dokumenty związane ze sprawą. Wcześniej – było to w połowie października – prowadzili podobne działania w MSP i w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych. Jej szefem od 2014 r. jest Paweł Tamborski, były wiceminister skarbu, który nadzorował prywatyzację Ciechu.
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie ma wyjaśnić, czy osoby zajmujące się tą transakcją nie przekroczyły swoich uprawnień. Istnieje bowiem podejrzenie, że doszło do korupcji lub prania pieniędzy, czym wyrządzono państwu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach. – Mogę potwierdzić, że w siedzibie MSP zabezpieczyliśmy kolejne dokumenty dotyczące tej sprawy oraz sprzęt, czyli nośniki – powiedział rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. W lutym br. telewizja Republika opublikowała informacje, z których wynikało, że podczas prywatyzacji Ciechu mogło dojść do poważnych nieprawidłowości natury korupcyjnej. Dziennikarze, powołując się na meldunki biznesmena Marka Falenty (ps. Prefekt), twierdzili, że przedstawiciele MSP przyjęli łapówkę od Piotra Wawrzynowicza, uważanego za pełnomocnika Jana Kulczyka.

Autor: Marek Michałowski













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama