Zamki, lochy i urokliwe uzdrowiska

fot. Jan Woloszczuk - Fotolia
fot. Jan Woloszczuk - Fotolia
OBEJRZYJ SIĘ ZA POLSKĄ \ DOLNY ŚLĄSK Podczas gdy cała Polska, a nawet odległa Australia pasjonują się tajemnicą „złotego pociągu” w okolicach Wałbrzycha, na turystów czeka zdecydowanie więcej ciekawych wyzwań na Dolnym Śląsku. Puste sztolnie, piękne pałace i zamki, przepastne jaskinie, miasteczko widmo – to niczym opis scenografii do jakiegoś thrillera. Jednocześnie odwiedzający ten rejon mają do dyspozycji wspaniałe trasy w Sudetach. Mogą także odwiedzić urokliwe uzdrowiska. Wczasach PRL-u miasteczko Strąże nazywało się Strachowem. Stacjonowały tam wojska sowieckie, nie obowiązywało polskie prawo, a mówiono prawie wyłącznie po rosyjsku. Jednak wówczas życie tam kwitło, dziś nikt tu nie mieszka. Opuszczone bloki straszą pustymi otworami, w których kiedyś były okna, jedynie wojsko i straż pożarna wykorzystują teren do ćwiczeń. To największe w Polsce miasteczko widmo, z którego praktycznie już wszystko wywieziono, włącznie z klamkami do drzwi. Granice miasta Wałbrzych kryją zaś perłę, trzeci co do wielkości zamek w Polsce – Książ. To wspaniały zespół rezydencjalny na Szlaku Zamków Piastowskich. Książ historię ma burzliwą, a legenda głosi, że giermek, a później rycerz Funkenstein założył tu warowną siedzibę. Zaczęło się od tego, że podarował swojemu władcy worek znalezionego w lesie węgla, a ten nadał mu imię: „Ten, który przynosi kamienie dające iskry” i nakazał budowę obronnego grodu. Stało się to w roku 933. Cieszyć oko można książańskimi tarasami, komnatą Maximiliana. Na miłośników rekreacji w siodle czeka stadnina koni, prowadząca hodowlę ogierów rasy śląskiej. Mieszczą się tu hotel oraz restauracja. Ponieważ blisko jest stąd do granicy czeskiej i niemieckiej, kuchnia Dolnego Śląska mocno łączy w sobie smaki sąsiedzkich kuchni. Na stole najczęściej goszczą żurek śląski, kluski i zrazy śląskie, a na deser ciasto drożdżowe z cynamonową kruszonką. Po takim posiłku czas na kieliszek wrocławskiej kminkówki lub kufel zimnego piwa. Drugim zamkiem, który robi niesamowite wrażenie, to zbudowany nad Zalewem Leśniańskim Zamek Czocha. To miejsce z sekretnymi przejściami i jedynie znający dobrze mury wiedzą, gdzie trzeba przycisnąć fragment kamienia, by trafić na kolejne piętro lub do tajemniczego pomieszczenia. Urok tego zamku wykorzystano w wielu filmach, m.in. „Wiedźminie”, „Gdzie jest generał” czy „Twierdzy szyfrów”. Po wszystkich przygodach z dreszczykiem turystom potrzebny jest solidny odpoczynek. I znajdą to w licznych górskich uzdrowiskach, takich jak Szklarska Poręba, Karpacz, Kudowa-Zdrój, Duszniki-Zdrój czy Polanica-Zdrój. Bliskość granicy sprawia, że goście często udają się stąd do czeskiej Pragi lub niemieckiego Drezna. Wiadomo, zakupy. Jest jeszcze miejsce na Dolnym Śląsku zwane Śląską Jerozolimą. To Wambierzyce. Wznosi się tu Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin. Artykuł przygotowany przez redakcję we współpracy z Instytutem Biznsesu oraz Fundacją Polskiego Godła Promocyjnego Wysokiej jakości produkty w codziennie niskich cenach dostępne w sklepach BIEDRONKA fot. magmac83 - Fotolia
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze