Chodzi o zrównoważony rozwój kraju

W omówieniach programu rozwoju kraju Mateusza Morawieckiego słusznie zwraca się uwagę na jego filary. A są nimi reindustrializacja, kompleksowe wykorzystanie środków finansowych na rzecz rozwoju innowacyjnych firm, zachęcanie do inwestowania przez krajowy biznes w różnego typu programy badawczo-rozwojowe na terenie Polski, wspieranie eksportu polskich firm przez dyplomację ekonomiczną. Mniej się natomiast akcentuje fakt, że program ten, inaczej niż wcześniej opracowywane w Polsce koncepcje, np. prof. Jerzego Hausnera, nie zaciska pasa pracowników, czyli nie szuka łatwych oszczędności w powielaniu błędnego schematu taniej siły roboczej, kiepsko wynagradzanej, pracującej za niewielkie, w relacji do państw europejskich, pieniądze, ale także wytwarzającej nieskomplikowane produkty. Rząd
     

74%
pozostało do przeczytania: 26%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze