Powietrze gorsze niż dżuma

numer 1398 - 19.04.2016Polska


Ekologia Zanieczyszczone powietrze zbiera śmiertelne żniwo niczym średniowieczne zarazy. Każdego roku na choroby wywołane zanieczyszczeniami powietrza umiera przedwcześnie ponad 45 tys. osób. To tak, jakby wymierało miasto wielkości Kołobrzegu.
Mimo systematycznie zwiększanych wydatków na ochronę środowiska jakość wdychanego w Polsce powietrza poprawia się bardzo nieznacznie. Konsekwencją zanieczyszczeń są przedwczesne zgony oraz ogromne koszty dla gospodarki szacowane rocznie na 102 mld dol. (12,9 proc. PKB Polski). Oznacza to, że każdego roku każdy z mieszkańców Polski (bez względu na wiek) ponosi z tego tytułu koszt ponad 800 zł miesięcznie. Z czego to się bierze? Na przykład z ogromnych kosztów leczenia (nowotwory, zawały serca, choroby układu krążenia, arytmia, astma), przerw w pracy wywołanych zwolnieniami czy kar unijnych za przekraczanie norm.
Gdyby popatrzyć na mapę zanieczyszczeń Europy, widać od razu, że nie ma kraju równie zanieczyszczonego jak Polska. Porównywalne są jedynie północne Włochy oraz Bułgaria, ale nawet tam zanieczyszczenie nie jest tak intensywne. Myli się jednak ten, kto sądzi, że najgorzej jest w największych miastach. Dane Państwowego Monitoringu Środowiska dla benzo(a)pirenu odpowiedzialnego za nowotwory wskazują, że wśród pierwszej piętnastki najbardziej zanieczyszczonych miast nie ma żadnego z największej szóstki, są za to takie miasta, jak Opoczno, Nowa Ruda czy Nowy Targ. W całej Polsce tylko jedno miasto w kwestii b(a)p mieści się w normie, i jest to Słupsk.
W wypadku innego truciciela – pyłu zawieszonego oznaczonego jako PM10 – na 65 polskich miast, w których zostały wykonane pomiary, jedynie sześć jest w normie. Zaskoczeniem może być to, że zwycięzcą w rankingu czystości jest Gdańsk (18 µg/m3) – jedno z większych miast w Polsce. Wysoką, szóstą pozycję osiągnął Wałbrzych. Jego przykład pokazuje, że z miasta uznawanego za smutny wzór truciciela można się tak zmienić, aby stanąć do rywalizacji o miano najczystszego. Pozycja Gdańska jednak na tle świata nie wypada dobrze, bowiem na 1100 przebadanych miast świata znajduje się w jednej trzeciej stawki. Pozostałe miasta nie spełniają norm WHO, przy czym rozpiętość między nimi jest ogromna: od Gdyni, gdzie ilość pyłu zawieszonego wynosi średniorocznie 28 µg/m sześc., aż po najmocniej zatruwany Kraków – 64 µg/m sześc



zawartość zablokowana

Autor: Michał Franaszek


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





















-->