Nowoczesna opozycja totalna

FELIETON \ PRZEGLĄD ABSURDÓW

„Jeżeli jest totalna władza, totalne zawłaszczanie wolności, no to i totalna opozycja. Powiedziałem to bardzo prosto, nieagresywnie; my tylko opisujemy rzeczywistość” – stwierdził Grzegorz Schetyna. Cóż, wypada zatem przyjrzeć się tej „rzeczywistości” i „totalności”. W zasadzie od takiego przeglądu znacznie lepszy byłby filmowy flesz, pozbawiony jakiegokolwiek komentarza. Obraz i dźwięk dostarczyłyby dostatecznych dowodów na potwierdzenie tezy o istnieniu nie „totalnej opozycji”, lecz „opozycji z magla”. Zerknijmy jednak. Z logiką na bakier 12 kwietnia Ryszard Petru w słynnej już scenografii z zerami (złośliwi powiadali, że doskonale się w nią wpisuje) ogłosił koniec rozmów o porozumieniu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Dwa dni później stwierdził jednak, że to PiS zerwał rozmowy,
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze