Zaplanowana likwidacja

numer 1426 - 23.05.2016


Opisywany przez „Dodatek Warszawski” w sobotę spór o budowę Galerii Wilanów nie jest jedyny. W stolicy od lat prowadzona jest polityka promowania zagranicznych galerii i dyskontów kosztem polskiego drobnego handlu. Początkiem była brutalna likwidacja Kupieckich Domów Towarowych.

Problem drobnego handlu jest przez wiele osób nierozumiany albo lekceważony. Tymczasem to małe rodzinne sklepiki, osiedlowe bazarki dały impuls dla pierwszej fali polskiego kapitalizmu na przełomie lat 80. i 90. XX w. I to ich właściciele byli namiastką polskiej klasy średniej. Rozwój gospodarczy Polska zawdzięcza właśnie im, a nie mieniącej się elitą biznesową kaście uwłaszczonej nomenklatury. Niestety, od lat 90. samorządy większości polskich miast zamiast wsparcia dla rodzimego biznesu postawiły na zdominowane przez obcy kapitał galerie handlowe i zagraniczne dyskonty. Warszawa jest tu przykładem wręcz modelowym. Kupieckie Domy Towarowe mogły stać się pierwszym prawdziwie polskim centrum biznesowo-handlowym. Stało się inaczej – władze stolicy za pośrednictwem wynajętej firmy Zubrzycki brutalnie wypędziły kupców z KDT, hale wyburzyły. Zrobiono to pomimo tego, że kupcy byli gotowi do rozmów, przygotowali własny projekt estetycznej galerii handlowej, jedynym postulatem było przedłużenie im możliwości handlu na pl. Defilad do czasu wybudowania nowej galerii. Prezydent stolicy wolała konfrontację i usunięcie kupców z hal KDT. Stracili na tym nie tylko wyrzuceni handlowcy, lecz także klienci, którzy po prostu lubili robić zakupy w tym miejscu, wreszcie miasto, do którego kasy przestały wpływać pieniądze z odprowadzanych przez kupców podatków



zawartość zablokowana

Autor: Przemysław Harczuk


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama