Polsko-norweski sojusz zbrojny i energetyczny

SKANDYNAWIA \ OPRÓCZ KREWETEK I ŁOSOSIA, TAKŻE RAKIETY I GAZ

numer 1428 - 25.05.2016Świat


Drugi dzień oficjalnej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Norwegii poświęcony był pogłębianiu kontaktów gospodarczych między Polską a położonym najbardziej na zachód państwem skandynawskim. Ta współpraca będzie się odbywała na trzech poziomach: zbrojeniowym, energetycznym oraz w zakresie handlu zagranicznego.

Kilka miesięcy temu polski rząd kupił od wiodącej prym na norweskim rynku zbrojeniowym firmy Kongsberg pociski rakietowe typu NSM (Navale Strike Missile) do mobilnych baterii. Wspomniał o tym podczas wizyty w Oslo prezydent Andrzej Duda, stwierdzając, że „między innymi dzięki norweskim firmom nasze wybrzeże dzisiaj jest lepiej chronione”. A na dziedzińcu twierdzy Akershus w Oslo we wtorek przedstawiciele wspomnianego przedsiębiorstwa Kongsberg Defence & Aerospace AS oraz Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA pod okiem prezydenta Andrzeja Dudy i króla Norwegii Haralda V podpisali, podczas uroczystej ceremonii, list intencyjny. Między naszymi krajami ma się zacieśnić proces wymiany technologii oraz współpraca przemysłu zbrojeniowego.
Także energetyka ma kluczowy wpływ na bezpieczeństwo narodowe, dlatego powrócono do projektu Baltic Pipe, a więc nitki gazociągu łączącej Polskę z Danią i dalej z szelfami norweskimi, bogatymi w złoża gazu. Prezydent Andrzej Duda zasugerował w poniedziałek wieczorem, iż Norwegowie z niecierpliwością czekali na powrót do tej koncepcji. – Pani premier Erna Solberg w naszych rozmowach zauważyła, że przez wiele lat jest to już trzecie podejście do tego projektu. Wyjaśniłem więc, że ten temat był podejmowany za każdym razem, kiedy przychodzi taki polski rząd, który chce rzeczywistej niezależności energetycznej Polski. A ta jest zależna od dywersyfikacji dostaw – tłumaczył prezydent Duda.
Projekt Baltic Pipe jest dla Polski kluczowy. Nie tylko bowiem dostarczy gaz Polakom, ale poprzez nadwiślańską infrastrukturę przesyłową będzie można rozsyłać gaz dalej, do innych krajów Europy. Razem z terminalem LNG w Świnoujściu oznacza uniezależnienie się od dostaw rosyjskiego gazu, co równocześnie będzie największym wsparciem dla sojuszu państw Międzymorza.
Baltic Pipe natomiast nie jest mrzonką



zawartość zablokowana

Autor: Adam Sosnowski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->