Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Notariusz dostał wezwanie. Do więziennej celi

Dodano: 19/07/2016 - numer 1474 - 19.07.2016
Wojciech C. był cenionym i szanowanym notariuszem w Poznaniu. Dzisiaj jego nazwisko skróciło się do inicjału, bo na koncie ma wyrok skazujący. A co najważniejsze, od dwóch miesięcy powinien przebywać w więziennej celi, aby odsiedzieć karę. Nadal jednak cieszy się wolnością. W Wielkopolsce przez lata bezkarnie działała szajka, która ludziom z problemami finansowymi udzielała pożyczek – pod warunkiem posiadania nieruchomości: mieszkania, domu, działki rekreacyjnej czy chociażby rolniczych hektarów. Niestety, umowy były tak skonstruowane, że ofiary procederu traciły dobytek. Doszło do wielu dramatów. Początkowo oszukani zawiadamiali organa ścigania w miejscu zamieszkania, ale rozproszone śledztwa – jeśli w ogóle wszczęte – z reguły umarzano, bo formalnie wszystko działo się pozornie zgodnie z prawem. Wreszcie jednak ktoś zwrócił uwagę na to, że w sprawach pojawiają się te same nazwiska, nie tylko lichwiarzy, ale również prawników, a przede wszystkim notariuszy sporządzających umowy, mające katastrofalny skutek dla pożyczkobiorców. Wreszcie zaczęto łączyć fakty i sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Ponieważ to było wielkie śledztwo, z dziesiątkami podejrzanych oraz gigantycznym materiałem dowodowym, niektóre wątki prowadzone były oddzielnie i dzięki temu można było szybciej je zakończyć skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. Tak zrobiono chociażby z zarzutami wobec Wojciecha C. Chodzi o bardzo znanego i cenionego w Poznaniu notariusza, który w branży działał wiele lat, a kancelarię miał za rogiem sądu. To był szok dla środowiska, gdy został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Nie będziemy wnikali w szczegóły jego współpracy z oszustami, bo skomplikowane śledztwo i proces trwały długo, a i tak najważniejszy jest finał. W grudniu zeszłego roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał wyrok poprzedniej instancji, skazujący zarówno dwóch hochsztaplerów, jak i notariusza. Ten ostatni, zgodnie z orzeczeniem, miał trafić do więziennej celi na rok i dziesięć miesięcy (dostał również czteroletni zakaz wykonywania zawodu). Sąd uznał bowiem, że Wojciech C. miał świadomość, iż akty notarialne, które sporządzał, są częścią procederu wyłudzania nieruchomości i tym samym pomagał oszustom. Wyrok jest prawomocny. Od tamtej pory minęło jednak ponad pół roku, a Wojciech C. nadal cieszy się wolnością. Wprawdzie otrzymał wezwanie to stawiennictwa w Areszcie Śledczym w Poznaniu, ale nie wykonał polecenia wymiaru sprawiedliwości. – Miał to zrobić 20 maja – potwierdza „Codziennej” sędzia Aleksander Brzozowski z Sądu Okręgowego w Poznaniu. – Złożył wniosek o odroczenie wykonania kary, ale został on odrzucony – dodaje. Powodem zwłoki miała być zaplanowana na wrzesień operacja. Nie uwzględniono jednak tego argumentu. Pomimo to C. nie stawił się do odbycia kary. Dlatego sąd podjął stanowczą decyzję. – Wydany został nakaz doprowadzenia przez policję – twierdzi sędzia Brzozowski. Reporter „Codziennej” sprawdził w poniedziałkowy poranek, czy Wojciech C. trafił wreszcie tam, gdzie jego miejsce. Być może został zatrzymany w weekend? – Taka osoba u nas nie przebywa – przekazał nam kapitan Jan Kurowski z Aresztu Śledczego w Poznaniu. Dowiedzieliśmy się również, że C. nie przebywa w żadnej jednostce penitencjarnej na terenie kraju. Nadal więc cieszy się wolnością. Potwierdził to mecenas Artur Nowak, który jest pełnomocnikiem Wojciecha C. – Złożyliśmy zażalenie w przedmiocie odmowy odroczenia wykonania kary. Czekamy na rozstrzygnięcie – wyjaśnia „Codziennej” adwokat. – Chodziło nam o zwłokę jedynie do listopada. To jednak nie wstrzymuje wykonania decyzji sądu. Dlaczego więc były notariusz nie siedzi w celi, skoro się nie ukrywa, a jego adres jest znany policji? Tego nie udało się nam wyjaśnić. Na tym problemy Wojciecha C. się nie kończą. Prokuratura postawiła mu zarzuty jeszcze w innych sprawach, które na razie nie zakończyły się wyrokami.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze