​SN zajmie się „polskimi obozami”

numer 1500 - 19.08.2016Polska



WOKANDA Do Sądu Najwyższego została złożona skarga kasacyjna w procesie przeciwko wydawcy niemieckiego dziennika „Die Welt” za określenia „polskie obozy koncentracyjne”. Wcześniej polskie sądy uchyliły się od nakazania spółce Axel Springer przeprosin i nałożenia zakazu używania w przyszłości sformułowań szkalujących Polskę.

Skarga kasacyjna została złożona do SN za pośrednictwem Sądu Apelacyjnego w Warszawie w lipcu przez prawników kancelarii mec. Lecha Obary, reprezentujących Zbigniewa Osewskiego, pozywającego wydawcę niemieckiego dziennika. Wniósł on pozew wobec „Die Welt”, który od 2008 r. trzykrotnie w swoich publikacjach używał zwrotu „polskie obozy koncentracyjne”. Obaj dziadkowie Osewskiego byli więzieni w niemieckich obozach koncentracyjnych. Jeden z dziadków został zamordowany, a drugiemu udało się zbiec.

Autorzy skargi wskazują, że sądy bezzasadnie odrzuciły roszczenia pozwu. Dotyczy to żądania zakazu używania w przyszłości przez redakcje spółki Axel Springer określeń fałszujących historię pod karą grzywny. – Istnieją skuteczne środki prawne, aby egzekwować karę za złamanie takiego zakazu – podkreśla w rozmowie z „Codzienną” mec. Lech Obara.

Według prawnika wydawca dziennika niemieckiego powinien zostać zobowiązany do zamieszczenia m.in. w polskich mediach przeprosin bezpośrednio skierowanych do poszkodowanego. Tymczasem polskie sądy uznały za wystarczające jedynie sprostowanie ogólnej treści, jakie zamieszczał dziennik.

Jednocześnie w prawomocnym wyroku z kwietnia br. Sąd Apelacyjny w Warszawie potwierdził, że godność narodowa i tożsamość narodowa to dobra osobiste podlegające ochronie i zostały one przez „Die Welt” naruszone.

Polskie sądy jednak niesłusznie odstąpiły również od zasądzenia wobec niemieckiego koncernu wpłaty na cel społeczny za używanie określeń fałszujących historię – uznali autorzy skargi.

Mec. Obara zwrócił też uwagę na nierówne traktowanie strony polskiej w sprawach z pozwów rodaków przeciwko niemieckim redakcjom i instytucjom fałszującym historię. Przypomniał proces, który wytoczył niemieckiej telewizji ZDF były więzień Auschwitz-Birkenau, 96-letni Karol Tendera, za określenia „polskie obozy zagłady”. Krakowski sąd uznał, że to były więzień niemieckiego obozu ma jeździć na przesłuchanie autorów publikacji do odległej Moguncji, aby nie sprawić kłopotu niemieckim dziennikarzom przyjazdem do Polski.

 



Autor: Maciej Marosz