Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Niższy wiek emerytalny przywrócony!

Dodano: 20/12/2016 - numer 1603 - 20.12.2016
fot. Igor Smirnow/Gazeta Polska
fot. Igor Smirnow/Gazeta Polska
Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę przywracającą wiek emerytalny 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet od 1 października 2017 r. Tym samym zrealizował obietnicę wyborczą, Polacy bowiem chcieli obniżenia wieku emerytalnego nawet bardziej niż Programu 500+.
To był wielki postulat kampanii prezydenckiej w 2015 r. Na wszystkich spotkaniach słyszałem „niech pan obieca, że obniżycie wiek emerytalny, nie chcemy przymusowo pracować do 67. roku życia” – powiedział prezydent po podpisaniu ustawy. Te nastroje potwierdzały także badania. Aż 31 proc. badanych wskazało na obniżenie wieku emerytalnego jako za najważniejszą gospodarczą obietnicę Prawa i Sprawiedliwości, 26 proc. wybrało „500 zł na dziecko”, 17 proc. – podwyżkę kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł, 11 proc. – obniżkę stawek VAT, 9 proc. – darmowe leki dla seniorów.
– Rząd wnikliwie i poważnie ocenił skutki wprowadzenia tej ustawy. Ocenił, że stan zdrowia znacznej części polskich emerytów nie pozwala na pracę do wieku 67 lat – powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Za podpis złożony przez prezydenta pod ustawą wdzięczny jest Piotr Duda, szef Solidarności. O przywrócenie wieku emerytalnego zabiegały bowiem wszystkie związki zawodowe. – Podpis ten przywraca godność pracownikom. To pracownik będzie decydował, kiedy przejść na emeryturę, a nie polityk – powiedział Piotr Duda. Jak zapewniła Elżbieta Rafalska, wejście w życie tej ustawy nie oznacza, że z automatu po przekroczeniu 60\65 lat pracownik będzie przechodził na emeryturę. To on będzie decydował, czy chce pracować dalej, czy otrzymywać świadczenie. Także od niego będzie zależało, czy już jako emeryt chce kontynuować pracę zawodową. Minister Rafalska jest przeciwna temu, aby zabraniać emerytom dorabiania do emerytury, tyle tylko, że ta praca nie będzie już wpływała na podwyższenie wysokości świadczenia. Aby jednak zatrzymać pracowników na rynku pracy, ministerstwo pracuje nad zachętami dla dobrowolnego pozostawania w aktywności zawodowej.
Przeciwni obniżeniu wieku emerytalnego są oczywiście pracodawcy, którzy obawiają się, że przy spadającej demografii wkrótce zabraknie rąk do pracy. I straszą, że przez ten ruch Polacy będą mieli niższe emerytury, ale płacić więcej za pracę (bo to dałoby w przyszłości wyższe świadczenie) nie chcą. Hasło „pracuj dłużej, by mieć wyższą emeryturę” może być nośne, ale jeśli już przełożymy to na konkretne wyliczenia, to dłuższa praca dla podniesienia wysokości świadczenia wcale nie ma tak wielkiego znaczenia. Przy obecnej średniej krajowej 4 tys. zł brutto przechodząca na emeryturę w wieku 60 lat kobieta dostanie 1500 zł brutto, zaś w wieku 65 lat – 1760 zł brutto. Czy ta różnica jest na tyle znacząca, że warto podejmować trud pracy, oceni teraz sam pracownik.
 
 
 
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze