​Reprywatyzacyjny galimatias

Dodano: 22/12/2016 - numer 1605 - 22.12.2016

Reprywatyzacja nieruchomości warszawskich to bomba z opóźnionym zapłonem. Jest to problem zarówno władz, jak i starających się o zwrot byłych właścicieli. Co gorsza prawo niejednokrotnie nie ma jednolitej i klarownej wykładni w tych sprawach. Wiele przypadków pozostaje niezałatwionych, gdyż nie wiadomo np., jak określić społeczną rolę budynku. Taki przypadek dotyczy byłego przedszkola przy ul. Podchorążych. Budynek dawnego Przedszkola nr 187 przy ul. Podchorążych to dziś ruina zamknięta przez nadzór budowlany ze względów bezpieczeństwa. Gdyby znalazły się środki, obiekt, który kwalifikuje się do remontu, mógłby powrócić do dawnego przeznaczenia. Grunt, na którym stoi budynek przedszkola, i plac zabaw to formalnie dwie działki – 851 mkw. i 1139 mkw. W 2008 r. o zwrot obu działek wystąpili
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze