Muzyka w kolorze Indygo

PŁYTA \ „PEŁNIA” MAGDY STECZKOWSKIEJ

Numer 142 - 25.02.2012Kultura

Warto było czekać na jej kolejną płytę, bo to, co teraz przygotowała ze swoją kapelą Indygo, to świetna muzyka. Gdy słuchałem przed laty Magdy, zawsze zastanawiałem się, dlaczego dziewczyna o takich umiejętnościach, wrażliwości i talencie nie zdecydowała się na karierę solową. Od dłuższego czasu na szczęście możemy słuchać jej solowych kawałków, ale to, co pokazała na swojej trzeciej płycie, naprawdę zaskakuje. Magda, obdarzona pięknym, mocnym głosem, daje tu się poznać jako dojrzała artystka. Od dziecka zanurzona w świecie muzyki za sprawą swoich rodziców, sióstr i braci, pierwsze kroki na scenie stawiała jako kilkuletni brzdąc. Potem przez lata była wokalną podporą chórków w zespołach Maryli Rodowicz, swojej siostry Justyny Steczkowskiej czy Ryszarda Rynkowskiego. Wreszcie postanowiła zawalczyć o własną karierę.

Trochę na przekór etykietom „siostry znanej siostry Justyny” jej brzmienie, tembr głosu i energia w niczym nie przypominają klimatów, do których przyzwyczaiła nas Justyna. Muzycznie Magda to mocna kobieta



zawartość zablokowana

Autor: Jan Pospieszalski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się