Wymarzony sezon Biało-Czerwonych

​Skoki narciarskie \ Polska pierwszy raz w historii wygrała Puchar Narodów i zdobyła Kryształową Kulę

numer 1684 - 27.03.2017Sport

Piękna wiosenna niedziela w malowniczej Planicy była dla nas wyjątkowo radosna. Wprawdzie Kamil Stoch nie zdołał przegonić Stefana Krafta i zajął drugie miejsce w Pucharze Świata, ale za to nasza drużyna udowodniła, że jest obecnie najlepsza na świecie i wygrała po raz pierwszy w historii w Pucharze Narodów.

Tak fantastycznego sezonu Biało-Czerwoni nie mieli jeszcze nigdy w historii. Kamil Stoch pierwszy raz wygrał Turniej Czterech Skoczni, w którym drugie miejsce zajął Piotr Żyła. Skoczek z Wisły dołożył do tego brązowy medal mistrzostw świata, a Stoch drugie miejsce w Pucharze Świata. Najwięcej radości sprawiły nam jednak sukcesy drużyny, która do złotego medalu w mistrzostwach świata dodała wczoraj Kryształową Kulę dla najlepszej drużyny sezonu, wyprzedzając nacje, które do tej pory znaczyły w skokach dużo więcej, czyli Austriaków, Niemców i Norwegów.

Ojcem wszystkich sukcesów w tym sezonie jest trener, który dopiero latem objął reprezentację Polski – Stefan Horngacher.

– Kiedy rozpoczynałem swoją pracę w Polsce, nawet nie marzyłem, że ten sezon będzie tak dobry – przyznał wczoraj Austriak. – Myślałem co najwyżej o walce o trzecie miejsce w Pucharze Narodów. Nasza ekipa odniosła naprawdę wielki sukces i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy – dodał Horngacher.

Ten sukces nie byłby możliwy, gdyby wspaniałej formy nie zaprezentowali w tym sezonie dwaj nasi najlepsi skoczkowie – Stoch i Maciej Kot, drugi i piąty zawodnik Pucharu Świata. Przy Horngacherze wszyscy nasi skoczkowie, bo także Żyła i Dawid Kubacki, zrobili znaczące postępy. Stoch po słabym poprzednim sezonie w tym skakał rewelacyjnie, wygrywając aż siedem konkursów. Dwa razy triumfował Kot. Drużyna wygrała dwa konkursy – w Klingenthal i Willingen, dwa razy była druga – w Zakopanem i Vikersund i dwa razy trzecia – w Oslo i w sobotę w Planicy. Biało-Czerwoni ani razu nie zajęli niższego miejsca niż trzecie!

Na zakończenie sezonu w sobotniej drużynówce na Letalnicy zajęliśmy trzecie miejsce, ale wyprzedziliśmy goniących nas Austriaków



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama