fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Tydzień niepewności

numer 1789 - 01.08.2017Publicystyka

Ubiegły tydzień zaczął się od politycznego trzęsienia ziemi, wywołanego przez dwa prezydenckie weta. I pod ich znakiem upłynął, choć obfitował również w inne wydarzenia. Te były jednak w większości konsekwencją przyjęcia przez Sejm ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości i niezrozumiałej dla wielu osób decyzji Andrzeja Dudy.

Nie podejmuję się oceny przygotowanych przez Prawo i Sprawiedliwość ustaw, wiem natomiast, jak bardzo oczekiwane były one przez elektorat tej partii. Również – przez wyborców Andrzeja Dudy. Na podstawie licznych opinii i komentarzy można zaryzykować stwierdzenie, że posłowie popełnili pewne błędy, prezydent zaś zdecydował się na rozwiązanie najbardziej radykalne i stawiające dla wielu osób pod znakiem zapytania całą reformę. Czy na pewno nie można było zrobić inaczej? Tyle odpowiedzi, ile głosów. I tutaj zaczyna się pierwszy z poważnych problemów.

Dezorientacja, spięcia na górze i dole

Osoby, które czekały na zmiany, po ponad ćwierć wieku (a jeśli uznać, że w sądownictwie rok 1989 zmienił niewiele, to wręcz po 70 latach) mają prawo do daleko posuniętego zniecierpliwienia. Stąd wiele głosów krytykujących opóźnienie zmian, często wręcz wątpiących w ich skuteczne i całościowe przeprowadzenie. Niepokoją sygnały, że w konsultacjach brać będą udział osoby, które dla oczekujących reform symbolizują patologię postkomunistycznego aparatu sprawiedliwości. Ta część środowiska sędziowskiego, która uosabia „kastę”, brak prezydenckiego podpisu przyjęła z nieskrywaną satysfakcją, a według niektórych głosów wręcz z pogardą, zarówno dla prezydenta, jak i wierzących w możliwość zmiany funkcjonowania sądownictwa. 

Z drugiej strony nie sposób zlekceważyć wszystkich głosów krytykujących nowe ustawy. Zdecydowanie wypowiadał się o nich choćby mecenas Jan Olszewski, którego o chę? konserwowania starego uk?adu pos?dzi? nie spos?b. To pog??bia? mo?e poczucie dezorientacji, kt?re zapowiada?em ju? w?swoim tek?cie sprzed tygodnia.

Najwa?niejsze jednak jest to, ?e wyborcy Andrzeja Dudy i?ca?ego obozu Zjednoczonej Prawicy, dot?d scementowani przez sympati? dla swoich o?rodk?w w?adzy i?ich dzia?a?, a?tak?e przez ataki totalnej opozycji, zaczynaj? si? dzieli?. Cho? wi?kszo?? pisz?cych o?polityce sympatyk?w dobrej zmiany apeluje o?zachowanie jedno?ci i?nieuleganie z?ym nastrojom, jednym bli?ej jest do prezydenta, innym do rz?du. Niekt?rzy wieszcz? g??bokie p?kni?cie mi?dzy Pa?acem Prezydenckim a?rz?dem i?Nowogrodzk?. Inni zastanawiaj? si? nad lojalno?ci? Jaros?awa Gowina ić konserwowania starego układu posądzić nie sposób. To pogłębiać może poczucie dezorientacji, które zapowiadałem już w swoim tekście sprzed tygodnia.

Najważniejsze jednak jest to, że wyborcy Andrzeja Dudy i całego obozu Zjednoczonej Prawicy, dotąd scementowani przez sympatię dla swoich ośrodków władzy i ich działań, a także przez ataki totalnej opozycji, zaczynają się dzielić. Choć większość piszących o polityce sympatyków dobrej zmiany apeluje o zachowanie jedności i nieuleganie złym nastrojom, jednym bliżej jest do prezydenta, innym do rządu. Niektórzy wieszczą głębokie pęknięcie między Pałacem Prezydenckim a rządem i Nowogrodzką. Inni zastanawiają się nad lojalnością Jarosława Gowina i jego posłów, choć nie wydaje się, by w obecnej sytuacji istniało zagrożenie dla koalicji. To, co widzimy, to raczej życzeniowe myślenie środowisk i mediów, atakujących wicepremiera i wymagających od niego lojalności wobec środowiska, które wypchnęło go kilka lat temu z własnych szeregów. Jednak samo pojawienie się podobnych rozważań i idących za nimi kłótni między aktywnymi w internecie sympatykami jest bardzo złą konsekwencją poniedziałkowych wydarzeń. Spięcia na dole są zaś odbiciem konfliktu na górze, gdzie nie brak głosów zaczepnych, nieodpowiedzialnych i mogących prowadzić do powstania jeszcze głębszego pęknięcia.

Scenariusze możliwe, lecz cokolwiek przedwczesne

Wszystko, co stało się w ostatnich dniach, może się jeszcze odstać. W Pałacu Prezydenckim może powstać nowa, radykalna i skuteczna reforma, wolna od ewentualnych błędów ustaw przegłosowanych przez parlament



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Karnkowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się