Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Po obu stronach Chucunaque

Dodano: 18/08/2017 - numer 1803 - 18.08.2017
fot. Czerniecki.net
fot. Czerniecki.net
Jest przed piątą. Do świtu jeszcze ponad godzina. Yaviza, ostatnia miejscowość, do której dobija panamski odcinek Panamericany, pogrążona jest jeszcze w głębokim śnie. Na swój ostatni przystanek autobus wybiera piaszczystą zatoczkę  przy drucianej siatce. To ogrodzenie portu nad rzeką Chucunaque. Od tej pory bowiem to rzeka staje się jedyną drogą komunikacji. Widząc zamkniętą bramkę do portu, udaję się w kierunku miasteczka. Przyznam, że wizja spaceru po jego opustoszałych i pogrążonych w totalnej ciemności zaułkach wywołuje u mnie entuzjazm. Oto przede mną pogrążona we śnie ostatnia wioska Panamy. Ba! Ostatnia wioska Ameryki Środkowej. „Zawrotka dla Panamericany”. – Hej! Hej! Ty… – na razie nie widzę, kto mnie woła. Głos dociera zza drucianego ogrodzenia. Jego właściciela jeszcze
     

21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze