​Senatorzy znów kłócą się z Trumpem

numer 1810 - 26.08.2017Świat

USA Jeszcze nie ucichły kontrowersje związane z niedawną przemową prezydenta Donalda Trumpa w Arizonie, a przywódca Białego Domu po raz kolejny musi odpierać ataki partyjnego establishmentu. Tym razem poszło o zwiększenie limitu zadłużenia państwa.

Limit zadłużenia to ograniczenie wysokości długu, który może zaciągnąć Departament Skarbu na sfinansowanie potrzeb rządu. Do jego zwiększenia potrzebna jest zgoda Kongresu. Według szacunków ekonomistów Stany Zjednoczone dobiją do limitu zadłużenia (19 bln 808 mld dol.) późną jesienią br. Jeżeli do tego czasu Kongres nie uchwali jego zwiększenia, Departament Skarbu będzie musiał podjąć nadzwyczajne środki, aby rząd mógł spłacić swoje zobowiązania. Ostatecznie rządowym agencjom może grozić nawet ogłoszenie niewypłacalności.

Prezydent USA o zaistniałą sytuację oskarżył lidera senackiej większości, republikanina Mitcha McConnella, i spikera Izby Reprezentantów Paula Ryana. Według prezydenta obaj politycy odrzucili jego sugestię, aby dołączyć kwestię limitu długu do ustawy ws. ułatwienia przyznawania rent amerykańskim weteranom, która niedawno przeszła przez Kongres z poparciem obu partii



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama