fot. Piotr Galant / Gazeta Polska

Polegli czy zamordowani? IPN zaczyna badania

numer 1821 - 08.09.2017Polska



PAMIĘĆ W miejscowości Pahost na Białorusi rozpoczynają się prace poszukiwawcze szczątków kilkunastu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy zostali zamordowani po wejściu Armii Czerwonej na wschodnie tereny II Rzeczypospolitej. Decyzja władz Białorusi może być przełomem, który w przyszłości pozwoli odszukać szczątki ofiar m.in. Obławy Augustowskiej oraz operacji polskiej NKWD.

Strażnica „Pohost”, znajdująca się w regionie wilejskim, na północny zachód od Mińska, wchodziła w skład kompanii granicznej KOP „Dołhinów” Pułku „Wilejka”. We wrześniu 1939 r. cała załoga strażnicy zginęła w potyczce z czerwonoarmistami. Żołnierze zostali pochowani we wspólnej mogile przy strażnicy. Jedyną znaną z nazwiska osobą jest dowódca strażnicy, plutonowy Stefan Komar.

Jak poinformowało Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN‑u, „prace będą polegały w pierwszej kolejności na dokonaniu odwiertów i wykopów sondażowych w ramach pól badawczych wyznaczonych na podstawie map wojskowych i zdjęć satelitarnych. Sondaże wiertnicze pozwolą na rozpoznanie warunków glebowych, struktury gruntu i układu warstw związanych z infrastrukturą z okresu funkcjonowania strażnicy”. Co ciekawe, poszukiwania prowadzą polscy eksperci z IPN‑u przy pomocy żołnierzy z samodzielnego specjalistycznego batalionu poszukiwawczego Sił Zbrojnych Republiki Białorusi.

Nie wiadomo dokładnie, gdzie spoczywają polegli obrońcy Polski. Według nieoficjalnych informacji ich szczątki zostały pochowane przez miejscową ludność w miejscu, w którym dziś znajduje się pole. W razie odnalezienia szczątków zostaną przeprowadzone ekshumacje, a następnie będą one przeniesione do kwatery żołnierzy polskich na pobliskim cmentarzu. Ich badanie pozwoli również ustalić, w jaki sposób zginęli żołnierze KOP‑u, ponieważ do tej pory nie wiadomo, czy polegli w bezpośredniej walce, czy zostali zamordowani po wzięciu do niewoli.

„Codzienna” zwróciła się do IPN‑u o informacje, na jakim etapie są teraz poszukiwania i jak to może wpłynąć na plany poszukiwań ofiar m.in. Obławy Augustowskiej oraz operacji polskiej, jednak przedstawiciele instytutu odmówili komentarza na tym etapie. – Za wcześnie, aby mówić o kolejnych poszukiwaniach. Jeśli natomiast chodzi o obecne prace prowadzone na Białorusi, to musimy na razie wstrzymać się od komentarza – mówi nam odpowiedzialny za prace ekshumacyjno-archeologiczne Leon Popek z IPN‑u.

 
Autor: Jan Przemyłski













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama