Inna Rzeczpospolita – nieobojętne państwo?

numer 1837 - 27.09.2017Publicystyka

Rozwój Polski Zachodzące zmiany gospodarcze podważają dogmaty III RP



Istotny spadek ubóstwa w wielodzietnych rodzinach to jeden z największych sukcesów obecnego rządu. To jedna z konsekwencji szerszego spadku ubóstwa. Zachodzące zmiany uświadamiają nam, jak wiele patologii społeczno-gospodarczych elity III RP traktowały jako coś normalnego. I jak wiele jest jeszcze do zrobienia.

GUS podał, że w 2016 r. osób skrajnie ubogich było 4,9 proc., a rok wcześniej 6,5 proc. Wśród rodzin z trójką i większą liczbą dzieci wskaźnik skrajnego ubóstwa zmniejszył się z ok. 17 proc. do 10 proc. 

Odkąd PiS doszło do władzy, postplatformerska opozycja powtarzała jak mantrę, że już, zaraz, za momencik czeka nas krach gospodarczy. Beniaminek liberalnego establishmentu Ryszard 

Petru wieszczył w każdej z zaprzyjaźnionych z opozycją telewizji, że swoim wybujałym rozdawnictwem PiS doprowadzi kraj do ruiny. Dziś rzut oka na opozycję nie pozostawia złudzeń: stoi z rozdziawioną gębą. Został im tylko betonowy post-PZPR-owski liberał Leszek Balcerowicz: tego typu mentalnego nic nie jest w stanie wprawić w konfuzję.

Choć widać wyraźnie, że współczesne analizy ekonomiczne coraz mocniej negują aksjomaty skrajnego liberalizmu gospodarczego, demiurg rodzimej transformacji wciąż plecie androny ku pokrzepieniu serc wiernych czytelników „Polityki”. Nie miejmy jednak złudzeń: wolnorynkowe mantry nie mają chronić interesu ogółu społeczeństwa, powtarza się je po to, żeby dać elitom ideowe narzędzia panowania nad wyobrażeniami społecznymi, żeby spróbować utrzymać kontrolę nad wyobrażeniami coraz to młodszych roczników Polaków. Będzie o to wcią? trudniej ? zar?wno gorzej sytuowane warstwy spo?ecze?stwa, jak i??polska klasa ?rednia na kredyt?, maj? coraz wi?cej w?tpliwo?ci co do kszta?tu rodzimej ?cie?ki rozwojowej. Maj? te? do?? oboj?tnej na ich sprawy III Rzeczypospolitej.

ż trudniej – zarówno gorzej sytuowane warstwy społeczeństwa, jak i „polska klasa średnia na kredyt”, mają coraz więcej wątpliwości co do kształtu rodzimej ścieżki rozwojowej. Mają też dość obojętnej na ich sprawy III Rzeczypospolitej.

Problematyczna ucieczka do przodu

Jednym z głównych elementów polskiego rozwoju przez dekady III RP było zjawisko, które roboczo nazwę awansem społecznym przez ucieczkę do przodu. Ściśle wiązał się on z kilkoma czynnikami: ostrym podziałem na metropolie i prowincję, koleinami bezzatrudnieniowego wzrostu (używam terminu prof. Tadeusza Kowalika), niską medianą płac, czyli marnymi realnymi pensjami przeważającej części Polaków, stymulowaniem wzrostu gospodarstw domowych przez relatywnie tani kredyt (za który po kolejnych falach globalnego kryzysu przyszło płacić 

coraz więcej), oraz modernizację w skali kraju poprzez finansowanie ze środków unijnych. Dodajmy, że przez lata mainstreamowe media zajmowały się w sferze polityczno-gospodarczej apoteozą polskiej drogi do kapitalizmu, choć w znacznej mierze wiodła nas w stronę neokolonialnych uzależnień. Polscy politycy i tzw



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Wołodźko


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama