Nie ma Kubicy, nie ma zainteresowania

FORMUŁA 1 \ JUŻ W NAJBLIŻSZĄ NIEDZIELĘ W AUSTRALII RUSZA KOLEJNY SEZON F1

Numer 160 - 17.03.2012Sport

Na tory wracają bolidy Formuły 1! Co prawda bez Roberta Kubicy, naszego jedynaka w F1, który obecnie wraca do zdrowia po poważnym wypadku, ale za to z nowym zespołem Caterham, powrotem do kalendarza Grand Prix Stanów Zjednoczonych i zaciekłą rywalizacją Red Bulla z Ferrari i z McLarenem.

Odkąd Polak, który w lutym 2011 r. uległ poważnemu wypadkowi w rajdzie Ronde di Andora, wypadł z grona aktywnych kierowców F1, oglądalność w Polsce tego najbardziej dochodowego na świecie sportu dramatycznie spadła.

W sezonie 2008 przed telewizorami zasiadało średnio 1,6 mln widzów, rok później 1,9 mln, a w rekordowym sezonie 2010 w każdą niedzielę aż 2 mln Polaków emocjonowały się wyścigami Kubicy i jego rywali. Odkąd nasz jedynak w F1 zamiast w bolidzie siedzi w sali rehabilitacyjnej, widzów jest dwa razy mniej. W 2011 r. wyścigi oglądało średnio 970 tys. ludzi.

Widać więc, że dla Polaków Formuła 1 jest nieodłącznie związana z osobą Kubicy



zawartość zablokowana

Autor: Sebastian Staszewski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama