Skandal goni skandal

FELIETON KIBICA

Numer 160 - 17.03.2012Sport

Przygotowania do Euro 2012 zapiszą się w historii jednym słowem: skandal. Koszty budowy stadionów – skandal; terminy oddania obiektów do użytku – skandal; premie dla prominentów związanych z przygotowaniem Euro – skandal; brak zaplanowanych autostrad – skandal; minister sportu, która nie wie, dlaczego te, a nie inne drużyny grają o Superpuchar – skandal; rozdział biletów z puli PZPN-u – skandal; karta kibica reprezentacji
– skandal.
Nie zdziwiła mnie w tym kontekście informacja o zakazie prezentowania podczas meczów piłkarskich symboli m.in. religijnych czy politycznych (czytaj: patriotycznych). Ani to, że zrównano je z hasłami rasistowskimi czy ksenofobicznymi. Żyjąc w kraju, w którym rządzący i wspierające ich media mainstreamowe ponad wszystko przedkładają polityczną poprawność, zdążyłem się do takich sytuacji przyzwyczaić. Trudno było czego innego się spodziewać po piłkarskiej centrali, będącej swoistym państwem w państwie, realizującej nie wiadomo czyje interesy. Nie można jej skontrolować, bo zaraz koledzy z europejskiej czy światowej federacji pogrożą paluszkiem, że zawieszą rozgrywki, reprezentację etc. Minister sportu nie ma żadnego wpływu na decyzje podejmowane przez zarząd PZPN-u, bo w UEFA i FIFA zaczną krzyczeć, że nie można wywierać nacisków, że to zamach na autonomię federacji piłkarskich



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama