​Platforma w „trójkącie bermudzkim”

Podczas konwencji programowej Platforma dorzuciła do strategii, że trzeba więcej krytykować PiS, koncepcję obiecywania więcej wszystkiego. Komentatorzy wychwycili, że pierwszy zestaw obietnic to próba przelicytowania programów obecnego rządu. Reszta streszcza się w haśle, żeby było więcej tego, co za jej czasów. Nadal nie ma cienia refleksji nad tym, dlaczego PO przegrała wybory i czemu jej sondaże lecą na łeb na szyję. A jest nad czym się zastanawiać. Z prac komisji ds. Amber Gold i reprywatyzacyjnej wyłonił się obraz nieudolnego państwa, którego powrót może wyborców tylko przerażać. Z kolei katastrofy, które miały się zdarzyć pod rządami PiS-u, jakoś nie chcą nastąpić. Jest na odwrót. Zamiast załamania gospodarki, mamy prosperity, w miejsce dramatów społecznych likwidację ubóstwa.
     

69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze