Szczegół, który studzi entuzjazm dla V4

numer 1860 - 24.10.2017Opinie

Rośnie nam w siłę Grupa Wyszehradzka. Rośnie, aż miło. Oczywiście „siłą” nazywam tu zdecydowanie eurosceptyczne i antyimigranckie nastawienie. Do Węgier i Polski, sceptycznych wobec przyjmowania imigrantów i narzucania swojej woli przez socjalistycznych eurokomisarzy, dołączą zapewne niedługo Czechy. Można tak przypuszczać po wyborczym zwycięstwie partii ANO 2011 Andreja Babiša, który według wszelkiego prawdopodobieństwa stanie wkrótce na czele rządu w Pradze. Podobne nastroje – niezgody na Unię Europejską, w której dyktat kilku krajów narzuca swoją wizję przyszłości Starego Kontynentu innym – panują w Austrii, gdzie nowy kanclerz też z nadzieją spogląda w stronę Wyszehradu. Zanim jednak uderzymy w triumfalny ton, upatrując w Grupie Wyszehradzkiej solidną przeciwwagę dla topiącej się we własnych iluzjach Unii, zwróćmy uwagę na jeden drobny fakt. Oprócz Polski wszystkie kraje wchodzące w skład Grupy, także skłaniająca się ku niej Austria, są jednak w mniejszym lub większym stopniu prorosyjskie. Obyśmy się na tym sojuszu nie przejechali.



Autor: Igor Szczęsnowicz