​WZT-4 – nowe rozdanie, niewykorzystana szansa

numer 1880 - 18.11.2017Obrona narodowa

WOJSKO W kwietniu 2003 r. został zawarty kontrakt na dostawę regimentu czołgów w wersji PT-91M do Malezji. Polscy konstruktorzy sprzętu pancernego zostali zobligowani do opracowania również wozu zabezpieczenia technicznego. Pojazd miał być przeznaczony do obsługi tego czołgu na polu walki. Na bazie wspólnej konstrukcji podwozia rodziny pojazdów przeznaczonych dla armii malezyjskiej powstał WZT-4.

WZT-4 był zunifikowany z bazowym czołgiem podstawowym PT-91M i napędzany 1000-konnym S-1000R, zintegrowanym w „power-pack” silnikiem z automatyczną przekładnią. Sterowany był za pomocą wolantu i wyposażony w niezależny agregat prądotwórczy, klimatyzację. Pojazd dysponował także wzmocnionym układem jezdnym. Wóz zabezpieczenia technicznego został wyposażony w żuraw o udźwigu 20 t umieszczony z prawej strony wozu, co eliminowało wdychanie spalin przez obsługę załogi wozu.

Koncepcja „wuzetki”, wykorzystującej układy czołgu PT-91M, była dziełem wspólnym gliwickiego OBRUM i ZM „BUMAR-ŁABĘDY” SA. Takie podejście pozwoliło na wprowadzenie na etapie budowy prototypu, a zarazem pierwszego wozu seryjnego wszelkich poprawek wynikających z prób czołgu. Pierwszy wóz skompletowano pod koniec lipca 2008 r. WZT-4 ma specjalistyczne wyposażenie, umożliwiające wykonywanie wielu zadań. Podstawowe to: ewakuowanie pojazdów gąsienicowych z pola walki, ich holowanie i wykonywanie prac ziemnych spychaczem (wśród nich: przygotowanie stanowisk bojowych dla czołgów czy przejść przez wały). Wóz zabezpieczenia technicznego, dzięki wyposażeniu w tzw. falownik przetwarzający napięcie 24V na 220, miał też możliwość wykonywania prac związanych z naprawą konstrukcji ze stali pancernej (spawanie). Ważnym zadaniem mogło się okazać udzielanie załogom pierwszej pomocy medycznej i przeprowadzanie ewakuacji rannych z pola walki.

WZT-4, jak dotychczas, wykonany został jedynie w ilości 6 egzemplarzy i razem z 48 sztukami PT-91M, pięcioma mostami PMC-Leguan i trzema maszynami inżynieryjno-drogowymi dostarczony na zamówienie MON-u Malezji. W chwili rozpoczęcia produkcji WZT-4 należał do najnowocześniejszych pojazdów tego typu na świecie. Kto wie, jak potoczyłyby się jego losy, gdyby zdecydowano się na dalszy rozwój tej konstrukcji.

(rs)

Artykuł przygotowany we współpracy z Zakładami Mechanicznymi „Bumar-Łabędy” SA