Szansa na pokój w Afganistanie

fot. Ibraheem al Omari/Reuters/Forum
fot. Ibraheem al Omari/Reuters/Forum

Doha \ Rząd w Kabulu rozpoczął rozmowy z talibami

W weekend w stolicy Kataru rozpoczęły się rozmowy pokojowe pomiędzy rządem w Kabulu a talibami. Jest to szansa na zakończenie trwającego od 19 lat w Afganistanie konfliktu zbrojnego, w którym zginęło ponad 160 tys. osób.

Podczas sobotniej ceremonii inaugurującej rozmowy pokojowe przedstawiciel strony afgańskiej Abdullah Abdullah wezwał do niezwłocznego zawieszenia broni. Jak ostatnio informował rząd w Kabulu, tylko od lutego br. liczba ofiar śmiertelnych wśród ludności cywilnej przekroczyła 12 tys. Poza rozmowami pokojowymi strony omawiają również kwestie dotyczące praw kobiet oraz mniejszości.

Negocjator rządu afgańskiego Abdullah Abdullah stwierdził, że jeśli obydwie strony nie zgadzają się we wszystkich punktach, to powinny dążyć do kompromisu. − Wierzę, że jeśli podamy sobie ręce i rozpoczniemy działania, które obliczone są na uzyskanie pokoju, trwająca beznadziejna sytuacja w kraju się zakończy − powiedział Abdullah.

Z kolei lider talibów Abdul Ghani Beradar stwierdził, że Afganistan powinien przyjąć islamski model rządów, w którym wszystkie plemiona i grupy etniczne w kraju nie będą odczuwać dyskryminacji i będą żyć w miłości i braterstwie.

Rozmowy pokojowe mające zakończyć trwającą od 19 lat wojnę domową w Afganistanie są możliwe m.in. dzięki porozumieniu z 29 lutego br. pomiędzy USA a talibami, które zostało zawarte w Katarze. USA zgodziły się na wycofanie amerykańskich i natowskich żołnierzy w ciągu 14 miesięcy. Obecnie kontyngent wojsk amerykańskich w Afganistanie wynosi ok. 8,6 tys. Do listopada liczba wojskowych stacjonujących w tym kraju ulegnie dalszej redukcji i wyniesie około 4,5 tys., o czym informował szef Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM) generał Frank McKenzie.

Układ zawarty w Katarze zakładał również uwolnienie 5 tys. talibów przetrzymywanych w afgańskich więzieniach oraz 1000 osób będących w niewoli talibskiej. Sami zaś talibowie obiecali zerwanie wszelkich więzów z Al-Kaidą, co jednak jeszcze nie zostało zrealizowane.

Rozmowy pokojowe zaczęły się dzień po 19. rocznicy zamachów zorganizowanych przez Al-Kaidę na terytorium Stanów Zjednoczonych. Seria czterech ataków terrorystycznych, w których zginęło niemal trzy tysiące osób, zainicjowała wojnę z terroryzmem, która wiązała się m.in. z inwazją wojsk amerykańskich i sojuszniczych na Afganistan. Kraj ten był ówcześnie rządzony przez talibów wspierających terrorystów z Al-Kaidy. Dżihadyści ci na terenie Afganistanu mieli swoją główną siedzibę oraz bazy szkoleniowe.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl