Król Bartosz
Po raz ostatni takiej sztuki dokonał Nicki Pedersen przed ponad dziesięcioma laty. Bartosz Zmarzlik obronił w sobotę tytuł indywidualnego mistrza świata na żużlu. I to w kapitalnym stylu, wygrywając ostatnią eliminację Grand Prix w Toruniu.
Pierwsze miejsce w klasyfikacji końcowej cyklu Grand Prix zapewnił sobie awansując do finału ostatnich, ósmych zawodów w Toruniu. Obrona tytułu nie przyszła jednak mu łatwo. Turniej nie zaczął się po myśli gorzowianina, zaczynał bowiem od trzeciego miejsca. Mogący mu zagrozić w walce o złoto Brytyjczyk Tai Woffinden i Szwed Fredrik Lindgren radzili sobie zdecydowanie lepiej. Ostatecznie Zmarzlik do półfinałów awansował z siódmej pozycji, Lindgren serię zasadniczą wygrał, a Woffinden był czwarty.
Cała trójka spotkała się w pierwszym półfinale i, jak się okazało, była to decydująca rywalizacja o złoty medal. Świetnie ze startu wystrzelił Lindgren, a startujący z czwartego pola Zmarzlik szukał swojego miejsca na wyjściu z pierwszego łuku i szczęśliwie wcisnął się na drugą pozycję, której nie oddał do końca biegu. Awans do finału oznaczał, że bez względu na jego wynik Polak zapewnił sobie po raz drugi złoty medal indywidualnych mistrzostw świata. – Znów przeżywam niesamowitą noc. Rok po roku jestem numerem jeden, to niesamowite. Po piątkowym upadku nie czułem się najlepiej, więc dzisiejsza rywalizacja była dla mnie bardzo trudna mentalnie. Nawet nie śniłem, że powtórzę zdobycie tytułu, a okazuje się, że sen staje się prawdą – powiedział niesamowicie szczęśliwy Zmarzlik po swoim półfinale.
Nie ma drugiego polskiego żużlowca, któremu udałoby się zdobyć dwa tytuły mistrza świata. Po jednym złotym medalu odbierali Jerzy Szczakiel i Tomasz Gollob. Zmarzlik ma w dorobku już dwa złote krążki i apetyt na więcej. W końcu ma dopiero 25 lat, jak na żużlowca wciąż bardzo mało.
Zmarzlika już porównuje się do legend czarnego sportu – Tony’ego Rickardssona czy Ivana Maguera, najbardziej utytułowanych żużlowców w historii. Polak jest na najlepszej drodze ku temu, aby dorównać legendarnemu Szwedowi czy Australijczykowi. Przed nim jeszcze co najmniej dekada jazdy na bardzo wysokim poziomie. – Mam jeszcze mnóstwo marzeń i cały czas chcę iś? do?przodu ? powiedzia? do?kibic?w w?sobotni wiecz?r na toru?skiej Motoarenie.
ć do przodu – powiedział do kibiców w sobotni wieczór na toruńskiej Motoarenie.
Na razie jego kariera rozwija się modelowo. Zmarzlik od początku związany jest ze Stalą Gorzów, choć chętnych na jego usługi nie brakowało. Przed rozpoczęciem tego sezonu zagiąć na niego parol chciał Motor Lublin, proponując nawet… prywatną awionetkę do transportu na mecze.
Bartkowi jednak nie w smak było ruszanie się z Gorzowa. Wpływ na to miało nie tylko przywiązanie do klubowych barw, lecz także fakt, że wkrótce powiększy się jego rodzina. Po zwycięskim Grand Prix w Pradze Zmarzlik powiedział, że razem z narzeczoną Sandrą Grochowską spodziewają się dziecka.
A o tym, jak jest traktowany w klubie, gdzie rozpoczynał swoją karierę, najlepiej świadczyła niedzielna feta, jaką zgotowano mu w Gorzowie. Zawodnik ORLEN Teamu nie miał czasu na świętowanie sobotniego triumfu, bo już dzień później czekała go jazda w polskiej lidze.
Kiedy Zmarzlik, stojąc na pick-
upie, robił honorową rundę honorową po gorzowskim torze, z trybun było słychać gromkie: „Dziękujemy! Dziękujemy!”.
Przed Zmarzlikiem jeszcze jedno wyzwanie. Po fantastycznej niedzielnej jeździe mistrza świata (wygrał wszystkie pięć biegów) Stal awansowała do finału mistrzostw Polski po druzgocącej wygranej nad Spartą Wrocław 55:34.
W finale gorzowianie pojadą z Unią Leszno. Rywalizacja rozpocznie się w Gorzowie 9 października. Zmarzlik, choć ma w dorobku tytuły mistrza świata, to jeszcze nigdy nie wywalczył miana najlepszego żużlowca w kraju. Teraz będzie ku temu okazja.
Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl
Masz już subskrypcję? Zaloguj się
- Możliwość odsłuchiwania artykułów gdziekolwiek jesteś [NOWOŚĆ]
- Dostęp do wszystkich treści bieżących wydań "Gazety Polskiej Codziennie"
- Dostęp do archiwum "Gazety Polskiej Codziennie"
- Dostęp do felietonów on-line
* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl
W tym numerze
-
Pracownicy niedziałającego już szpitala w Miastku nie mogą zarejestrować się jako bezrobotni, ponieważ formalnie spółka, jaką był szpital, nadal działa. Starostwo nie może pozyskać dodatkowych...
Tusk szykuje atak na prezydenta. Użyje prokuratury i upolitycznionego Trybunału
Prokuratura chce przesłuchać prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie niedopuszczenia do orzekania w TK czwórki sędziów uzurpatorów. – Prezydent ma jednak dużo ważniejszych zagadnień...Setki tysięcy Hiszpanów protestowały przeciwko nielegalnej imigracji
Mieszkańcy wielu hiszpańskich miast wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko nielegalnej imigracji i wyrazić swoją solidarność z Ceutą, która zmaga się z kryzysem humanitarnym...Chiny i Rosja chcą uporządkować świat
Podczas szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Biszkeku Xi Jinping spotkał się z Władimirem Putinem. To ich drugie osobiste spotkanie w tym roku i kolejny krok w ...Rewanż za Puchar Polski
Dzień po zakończeniu zmagań w 1. rundzie STS Pucharu Polski, podczas której doszło do prawdziwej „rzezi” klubów PKO BP Ekstraklasy, wraz z meczem Piasta Gliwice z GKS Katowice wracają...Wiatraki zablokują F-35, ale burmistrza to nie obchodzi
Burmistrz Gryfic ogłosił właśnie rozpoczęcie konsultacji społecznych dotyczących planów zagospodarowania, które przewidują budowę wiatraków blokujących bazę samolotów F-35 w Świdwinie. Plany te...



