Pączkowe żniwa cukierników

TRADYCJA \ Ochoczo świętowaliśmy tłusty czwartek, mimo że przez pandemię przytyliśmy

Przemysł cukierniczo-piekarniczy nie najgorzej sobie radzi z koronakryzysem. Co więcej, jego przedstawiciele liczą, że otwarcie galerii handlowych jeszcze ożywi rynek. Dowodem na zamiłowanie Polaków do tradycyjnego pieczywa i ciast jest tłusty czwartek – przed cukierniami ustawiały się wczoraj kolejki chętnych, których nie odstraszały ani pogoda, ani nieco wyższe ceny tego dnia.

Tradycja wymaga, by Polak w tłusty czwartek zjadł kilka pączków. W minionym roku było to średnio 2,5 na osobę, czyli 100 mln w skali kraju. Porównanie tegorocznej liczby zjedzonych pączków z danymi za zeszły rok pokaże, jak bardzo zależy nam na odzyskaniu wagi sprzed pandemii.

Z informacji zebranych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład

     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze