Żelazna Kopuła na straży bezpieczeństwa

Fot. MO Izraela
Fot. MO Izraela

BLISKI WSCHÓD \ Izrael chce zniszczyć potencjał militarny Hamasu

Trwająca od kilku dni wymiana ognia w konflikcie izraelsko-palestyńskim doprowadziła do śmierci ponad 100 Palestyńczyków oraz kilku obywateli Izraela. Ofiar po stronie Izraela byłoby zdecydowanie więcej, gdyby nie ochrona, jaką zapewnia system obrony powietrznej Iron Dome (Żelazna Kopuła). Równocześnie izraelska armia mobilizuje kolejnych rezerwistów oraz przerzuca dodatkowe siły na granicę ze Strefą Gazy. Celem jest całkowite zniszczenie potencjału militarnego Hamasu i Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu.

Kolejny epizod trwającego od kilkudziesięciu lat konfliktu izraelsko-palestyńskiego zapoczątkowały niedawne protesty Palestyńczyków na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie wywołane ograniczeniami dostępu do miejsc muzułmańskiego kultu religijnego, w tym do meczetu Al-Aksa. Powodem demonstracji były również przymusowe wysiedlenia ludności arabskiej ze Wschodniej Jerozolimy (osiedle Asz-Szajch Dżarrah). W odpowiedzi palestyński Hamas, liczący 40 tys. członków, oraz Palestyński Islamski Dżihad (PIJ), w którego szeregach znajduje się 9 tys. ekstremistów, rozpoczęły ostrzał terytorium Izraela ze Strefy Gazy.

Uzbrojenie Hamasu i Islamski Dżihad

Warto przypomnieć, że Hamas dysponuje m.in. rakietami produkowanymi w regionie oraz pociskami pochodzącymi z innych krajów, głównie z Syrii i Iranu. Do tych pierwszych zaliczają się m.in. rakiety Kassam o zasięgu od 5 do 16 km, Sejil o zasięgu do 55 km oraz pociski M-75, które mogą razić cele oddalone nawet o 75 km. W arsenale Hamasu znajdują się również rakiety J-80 i J-90 o zasięgu odpowiednio 80 i 90 km, umożliwiające uderzenia m.in. w Tel Awiw oraz w Jerozolimę. Hamas posiada również pociski A-120 i R-160, które pozwalają na uderzenie w cele odległe o 120 i 160 km. Uzbrojenie uzupełniają ponadto moździerze, którymi można ostrzeliwać wioski i miejscowości zlokalizowane w pobliżu Strefy Gazy.

Rakiety zagraniczne, którymi posługuje się Hamas, to w głównej mierze irańskie Fajr-3 i Fajr-5 o zasięgu 43 i 75 km, a także rodzina syryjskich rakiet M-302 o zasięgu ok. 180 km. Na wyposażeniu znajdują się ponadto pamiętające czasy tzw. zimnej wojny sowieckie systemy Grad-21. Z kolei Palestyński Islamski Dżihad może dysponować aż 8 tys. rakiet krótkiego zasięgu.

Począwszy od poniedziałku Hamas oraz Islamski Dżihad wystrzeliły ok. 1,8 tys. różnego rodzaju pocisków, z których większość została zneutralizowana przez system obrony powietrznej Iron Dome (Żelazna Kopuła).

Hermetyczna kopuła

Rozwój tego systemu rozpoczął się w grudniu 2007 r. i został zakończony w mniej niż trzy lata. Po raz pierwszy Żelazna Kopuła została sprawdzona w walce już w kwietniu 2011 r. Rakieta wystrzelona ze Strefy Gazy została wykryta przez radar Iron Dome. Po chwili przetworzone dane zostały przesłane do Centrum Zarządzania Walką (BMC), które ustaliło, że pocisk leci w kierunku obszaru zaludnionego. W kolejnym kroku operatorzy baterii podjęli decyzję o wystrzeleniu pocisków w kierunku nadlatującego zagrożenia.

Iron Dome służy jako wysoce mobilny system i jest zaprojektowany do: obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu (VSHORAD), zwalczania niekierowanych pocisków rakietowych, pocisków artyleryjskich i moździerzowych (C-RAM), samolotów, śmigłowców, bezzałogowych statków powietrznych, amunicji precyzyjnej i pocisków manewrujących.

Jedna bateria systemu Iron Dome jest w stanie zapewnić ochronę obszaru o powierzchni 150 km. kw. przed ostrzałem rakietowym prowadzonym z odległości 15 km. Skuteczność zwalczania celów (przy wystrzeleniu z Żelaznej Kopuły ponad 2,5 tys. pocisków) wynosi ok. 90 proc. Na system składają się wyrzutnie wraz z pociskami przychwytującymi, radar IAI Elta EL/M-2084 MMR (Multi-Mission Radar) oraz system dowodzenia i kontroli ognia. Eksperci podkreślają, że w przypadku niewielkiego ostrzału obrona powietrzna Żelaznej Kopuły jest praktycznie hermetyczna. Żeby przełamać system, potrzebny byłby ostrzał ok. 1000 rakiet dziennie przez kilka dni.

Ostrzał profilaktyczny

Poza Hamasem i Palestyńskim Islamskim Dżihadem Izrael może zostać zaatakowany przez dużo potężniejszy Hezbollah. Libańska organizacja terrorystyczna dysponuje co najmniej 150 tys. pocisków rakietowych, z których część jest bardzo zaawansowana technologicznie.

Siły obronne Izraela, wiedząc o tym zagrożeniu, prowadzą regularne naloty oraz ostrzał artyleryjski na pozycje ekstremistów w ramach operacji „Strażnik murów”. W nalotach udało się już zniszczyć cześć magazynów z amunicją, fabryk uzbrojenia oraz innych obiektów używanych przez Hamas.

Poza nalotami izraelskie wojsko przygotowuje się też do możliwej ofensywy lądowej na Strefę Gazy, która miałaby doprowadzić do zniszczenia potencjału uderzeniowego zbrojnych oddziałów Hamasu i Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu. Działaniom ma służyć m.in. powoływanie tysięcy rezerwistów oraz dyslokacja sprzętu wojskowego przy granicy ze Strefą Gazy. Część z sił, wspierana przez lotnictwo Izraela, została wykorzystana w nocy z czwartku na piątek do zniszczenia pozycji obronnych Hamasu oraz sieci tuneli w północnej części Strefy Gazy.

Albicla.com\PawelKryszczak

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze