Siatkarze gromią, kibice wracają

Fot. Tomasz Hamrat
Fot. Tomasz Hamrat \ Trener polskiej reprezentacji w piłce siatkowej mężczyzn Vital Heynen

SPORT \ Piłka siatkowa

Polscy siatkarze prezentują olimpijską formę. W meczu piątej kolejki Ligi Narodów odnieśli czwartą wygraną w turnieju, ogrywając 3:0 (25:17, 28:26, 25:17) Stany Zjednoczone. Nasi rywale, jedna z najlepszych drużyn świata, wyrównaną walkę z drużyną Vitala Heynena podjęła tylko w końcówce drugiego seta.

Na imprezie we włoskim Rimini mistrzowie świata mieli tylko jeden słabszy dzień, kiedy przegrali ze Słoweńcami 1:3. W pozostałych meczach Polacy pewnie wygrywali i podobnie jak Słowenia mają na koncie cztery zwycięstwa.

Mecz z USA zapowiadano jako szlagier piątej serii spotkań. Niestety neutralnym kibicom emocji dostarczył tylko drugi set, wygrany przez Biało-Czerwonych 28:26. W pierwszej i drugiej partii nasi siatkarze mieli wyraźną przewagę.

Polacy rozpoczęli to spotkanie bardzo skoncentrowani. Grali skutecznie i w efekcie uzyskali wyraźną przewagę (12:7). Gdy Bartosz Bednorz zaliczył dwa asy serwisowe, było już 19:12 i emocje się skończyły. Drugi set był bardziej wyrównany. Żadna ze stron nie była w stanie wypracować przewagi. Vital Heynen po raz pierwszy w tym meczu poprosił o czas. Amerykanie mieli piłkę setową (23:24). Polacy doprowadzili jednak do gry na przewagi i jako pierwsi wygrali dwie piłki z rzędu. Pogodzony z porażką trener John Speraw w trzecim secie wpuścił na boisko rezerwowych. Polacy błyskawicznie objęli wysokie prowadzenie 6:1 i nie oddali go już do końca meczu. Najwięcej punktów dla Polski zdobyli Mateusz Bieniek (12), Jakub Kochanowski (10) i Bartosz Kurek (8).

Druga dobra wiadomość dla polskich kibiców siatkówki jest taka, że obejrzą oni z trybun lipcowy Memoriał Huberta Wagnera, który rozegrany będzie w Krakowie. W generalnej próbie przed wylotem na igrzyska do Tokio Biało-Czerwoni zmierzą się tam z Egiptem, Norwegią i Tunezją. W tej chwili pewne jest już, że Tauron Arena wypełni się w połowie, a być może kibiców zostanie wpuszczonych jeszcze więcej, jeśli sytuacja pandemiczna na to pozwoli.

– Bardzo się cieszę, że wraca siatkówka niemal bez ograniczeń. To bardzo ważne, że widowiska sportowe wreszcie mogą się odbywać z udziałem publiczności, tak cudownych siatkarskich fanów. Tęskniliśmy za sobą z wzajemnością – stwierdził prezes PZPS Jacek Kasprzyk.

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze