Twórczość przywracana polskiej kulturze

fot. mat. pras./d
fot. mat. pras./d

DZIEDZICTWO \ Projekt Dziedzictwo Muzyki Polskiej nadrabia cywilizacyjne zaległości w dziedzinie muzyki

Wydanie 26 albumów płytowych, 25 książek i 279 wydawnictw nutowych, kwerenda 2 tys. rekordów, digitalizacja ponad 150 tys. pozycji oraz Portal Muzyki Polskiej zawierający ponad 200 artykułów – to oszałamiający efekt pierwszego etapu programu Dziedzictwo Muzyki Polskiej. W środę na Zamku Królewskim w Warszawie podsumowano dotychczasowe działania w ramach projektu.

To projekt wyjątkowy pod wieloma względami. Z jednej strony dotyczy on spuścizny materialnej, z drugiej zaś samej żywej muzyki – powiedział minister kultury prof. Piotr Gliński podczas konferencji. Wicepremier wyjaśnił, że projekt ten dotyczy głównie okresu zaborów, kiedy polska muzyka była bardzo ważna dla przetrwania naszej tożsamości i odzyskania niepodległości. – Był to jednocześnie okres bardzo trudny dla polskiej muzyki, bo nie mogliśmy w tym czasie budować niezależnych, tożsamościowych instytucji muzycznych – tego rodzaju przedsięwzięcia były mocno ograniczone. Oczywiście Chopin czy Moniuszko są zadbani, natomiast istnieje cała plejada dzieł wybitnych i wartych tego, aby powróciły do kanonu muzyki klasycznej. Bardzo wiele dzieł polskiej muzyki z tamtego okresu nie jest granych – ocenił minister Gliński.

Wieloletni program Dziedzictwo Muzyki Polskiej jest od 2017 r. prowadzony przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina (NIFC) oraz Polskie Wydawnictwo Muzyczne (PWM). Jego realizacja objęła naukowe prace badawcze, archiwizację i digitalizację, opracowanie nutowych wydań źródłowo-krytycznych oraz wykonawczych, dokumentowanie badań muzykologicznych i myśli popularnonaukowej, organizowanie koncertów wybitnych artystów, rejestrację i działania fonograficzne, wreszcie: udostępnianie i promowanie zebranej spuścizny oraz edukację. – Przemierzyliśmy Europę wzdłuż i wszerz, żeby w rozmaitych archiwach poszukiwać poloników, które powstawały w ciągu 123 lat na ziemiach polskich. To się udało. Mamy ten spory zasób dzieł zabezpieczony, czyli zdygitalizowany – powiedział dyrektor PWM Daniel Cichy. – Dygitalizacja oznacza bardzo wiele. Pozwala zabezpieczyć źródła, bo niektóre z nich rozpadają się ze względu na swój wiek. Daje też możliwość udostępniania źródeł do badań. Zdygitalizowane dzieła zostają umieszczone w katalogu RISM, dzięki czemu polskie utwory wchodzą w międzynarodowy obieg – tłumaczył dyrektor NIFC Artur Szklener. Zachęcił też, by odwiedzać Portal Muzyki Polskiej, który jest bogatą bazą wiedzy na temat twórców, trendów myślowych, społeczeństwa i szeroko pojętej sztuki czasu rozbiorów.

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze