Włosi zmiażdżyli Turków w meczu otwarcia

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

SPORT \ Euro 2020

To była totalna dominacja. Włosi w efektownym stylu pokonali Turcję 3:0 w meczu otwarcia Euro 2020. To najwyższa wygrana w historii premierowych spotkań mistrzostw Europy.

Kurtyna poszła w górę. Przez najbliższy miesiąc serce i dusze kibiców na całym świecie opanują piłkarskie wydarzenia rozsiane po dwunastu miastach Starego Kontynentu. Mecz otwarcia przypadł Włochom i Turkom.

Spotkanie poprzedziła 15-minutowa uroczystość otwarcia turnieju. Kibiców powitali znakomici przed laty włoscy piłkarze Alessandro Nesta i Francesco Totti, słynny tenor Andrea Boccelli zaśpiewał arię „Nessun dorma” z opery „Turandot” Giacomo Pucciniego, a irlandzki wokalista Bono piosenkę mistrzostw „We are the people”. Nad stadionem zabłysły fajerwerki.

Później boisko opanowali piłkarze w białych (Włosi) i czerwonych (Turcja) jednolitych strojach. A w zasadzie to można było odnieść wrażenie, że na murawę dotarli tylko ci pierwsi. W pierwszej połowie Włosi oddali aż czternaście strzałów na bramkę. Pod turecką bramką kotłowało się bez ustanku. Goli nie było, bo piłkarze Roberto Manciniego nie mieli najlepiej ustawionych celowników. Częściej skupiali się na domaganiu się podyktowania rzutów karnych za nieprawidłowe zagrania Turków. Raz zapewne mieli rację, ale holenderski arbiter, choć pomagał mu VAR, nie podyktował jedenastki po zagraniu ręką w jedenastce przez jednego z obrońców.

Turecka obrona legła w gruzach po zmianie stron. W 53. minucie piłkę w pole karne dośrodkował Domenico Barnardi, a niefortunna interwencja Meriha Demirala sprawiła, że Włosi objęli prowadzenie. Gol tylko podkręcił włoskie tempo ataków. Kolejne gole wydawały się kwestią czasu. Tak to się musiało skończyć w 66. minucie. Urcan Cakir obronił pierwszy strzał Leonardo Spinazzoli, ale piłka odbiła się prosto pod nogi Ciro Immobile. Napastnik Lazio nie miał problemów podwyższenie prowadzenie.

Euforia Włochów trwała w najlepsze w 79. minucie, gdy Lorenzo Insigne zamienił na gola podanie Immobile. Skończyło się na 3:0.

To najwyższa wygrana w historii meczów otwarcia mistrzostw Europy.

Od jutra mistrzostwa rozkręcają się na dobre. O godz. 15 Walia zagra ze Szwajcarią, o godz. 18 Dania z Finlandią, a trzy godziny później rozpocznie się spotkanie Belgii z Rosją.

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze