Wysoka cena odbicia Donbasu

Fot. Marcin Pegaz
Fot. Marcin Pegaz

UKRAINA \ Sytuacja na wschodzie kraju nadal poważna

Ukraińskie siły zbrojne są w stanie uwolnić miasta w Donbasie spod kontroli prorosyjskich najemników. Scenariusz ten nie jest jednak rozpatrywany, gdyż kosztowałoby to życie dziesiątek tysięcy ludzi – powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO) Ołeksij Daniłow.

Od momentu aneksji Krymu i rozpoczęcia okupacji wschodnich terenów Ukrainy przez Rosję w 2014 r. sytuacja na tych terytoriach jest tragiczna. Regularnie dochodzi do naruszenia zawieszenia broni, które w każdym przypadku sprowadza się tylko do kilkuzdaniowej formułki, respektowanej przez prorosyjskich najemników maksymalnie kilkadziesiąt godzin. Do tego dochodzi fatalna sytuacja humanitarna mieszkańców terenów objętych wojną. Tam, gdzie kontrolę sprawują prorosyjscy terroryści i najemnicy, dojście z ukraińską pomocą do ludności jest maksymalnie utrudnione.

W rozmowie z telewizją „1+1” sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow ocenił, że sytuacja w samozwańczych republikach Doniecka i Ługańska przypomina obóz koncentracyjny. Jak zaznaczył, wykluczone jest tam przeprowadzenie np. wolnych i niezależnych wyborów. Dodał również, że Rosja rozpowszechnia separatystyczne nastroje na południu Ukrainy – w obwodach mikołajowskim, chersońskim i odeskim. Daniłow wezwał przy tym lokalne władze do walki z tego typu zjawiskiem. Szef RBNiO odniósł się też do tzw. porozumień mińskich, które docelowo miały doprowadzić do ustabilizowania sytuacji w Donbasie. Daniłow określił ten format mianem „wielkiego absurdu”.

Na pytanie, czy ukraińska armia posiada możliwości do odbicia wschodniej części kraju z rąk prorosyjskich najemników, szef RBNiO odpowiedział, że takie zdolności są, jednak cena za przeprowadzenie szeroko zakrojonej operacji niesie ze sobą zbyt wysokie ryzyko dla ludności cywilnej. – Kto pójdzie na to, że mogą zginąć dziesiątki tysięcy ludzi? Kto weźmie za to odpowiedzialność? – zapytał retorycznie Daniłow.

Jedną z szans dla Ukrainy jest dalsze pogłębianie stosunków z Unią Europejską i NATO. Na ostatnim szczycie Sojuszu w Brukseli kraje członkowskie poparły prozachodnie aspiracje Kijowa. Warto jednak zauważyć, że w rozmowie podsumowującej ustalenia szczytu NATO szef francuskiej dyplomacji Jean-Yves Le Drian stwierdził, że „przystąpienie Ukrainy do NATO jest niemożliwe”. Polityk dodał przy tym, że należy wywierać większą presję na Rosję przy jednoczesnym dążeniu do dialogu z Moskwą.

Albicla.com/Konrad Wysocki

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze