Matematyka wkracza do gry

Fot. Tomasz Hamrat
Fot. Tomasz Hamrat

SPORT \ Euro 2020: korespondencja z Sankt Petersburga

Zagraliśmy dopiero jeden mecz mistrzostw, a w Polsce już trwa szacowanie matematycznych szans na pozostanie na Euro 2020. Wszystko przez najgorszy z możliwych wynik dla nas, wynik wczorajszego meczu Szwecja–Słowacja. 

Skandynawowie wygrali 1:0 po golu Emila Forsberga z rzutu karnego w 77. min rozgrywanego w Sankt Petersburgu meczu.

Teraz, żeby awansować, musimy zremisować z Hiszpanią i wygrać ze Szwecją. Wchodzimy także, gdy wygrany dwa razy, a nie wchodzimy, jeśli przegramy w Sewilli, nawet w przypadku wygranej Hiszpanów ze Słowakami i naszej wygranej z ekipą Trzech Koron. Z trzema punktami zdobytymi na Szwedach i tak zajmujemy wówczas ostatnie miejsce w grupie. Prawda, że proste? 

W Petersburgu zaczęły się w czwartek długo wyczekiwane przez miejscowych upały. Było 30 stopni w cieniu. Być może ten fakt wpłynął na poziom meczu. Było to chyba najnudniejsze spotkanie na Euro 2020. Słowacy zaatakowali na początku, a potem tylko się bronili. Szwedzi nie mieli pomysłu, jak ich zaskoczyć. Udało się dopiero po karnym.

– Czuję się absolutnie szczęśliwy – powiedział po meczu Forsberg. – W drugiej połowie byliśmy lepsi. Wiemy, że jesteśmy silni psychicznie. Wytrzymaliśmy presję, mamy cztery punkty i liderujemy w grupie. Teraz niech rywale się martwią, żeby to zmienić – dodał.

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze