Nokautujący cios od pułkownika

Byłem pierwszym dziennikarzem, który ujawnił, że płk Dariusz Z., były szef elitarnej jednostki GROM, poszedł na współpracę ze śledczymi i zaczął sypać Sławomira Nowaka. Wszystko wskazuje na to, że powodem takiej decyzji tego wpływowego za rządów PO–PSL żołnierza był mocny materiał dowodowy zebrany przez prokuraturę i Centralne Biuro Antykorupcyjne. Płk Z. doszedł zapewne do wniosku, że jedyną możliwością uniknięcia długiej odsiadki jest pogrążenie byłego ministra transportu. Dlatego też tak szybkie skierowanie przeciwko niemu aktu oskarżenia do sądu nie może dziwić. Szybko zapadnie pewnie symboliczny wyrok (w zawieszeniu lub bezwzględnego więzienia z zaliczeniem na poczet kary pobytu w areszcie) i Dariusz Z. będzie miał sprawę „z głowy”. Jednak jego

     

72%
pozostało do przeczytania: 28%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze