Legia z Rakowem o Superpuchar

Fot. Tomasz Hamrat
Fot. Tomasz Hamrat \ W ataku nie mamy problemu, bo są jest Emreli i Pekhart (na zdjęciu). Do tego Luquinhas, Muci, Josué – wymieniał trener Legii

SPORT \ Piłka nożna

Dzisiaj (w sobotę) o godz. 20. na stadionie Legii Warszawa przy ul. Łazienkowskiej w meczu o Superpuchar Polski gospodarze zmierzą się z Rakowem Częstochowa. – To może być fajny mecz. W porównaniu do meczów z Bodo/Glimt przewidujemy kilka zmian w składzie – zapowiedział wczoraj na briefingu prasowym trener Czesław Michniewicz.

Zrobimy wszystko, żeby wygrać to trofeum – zapowiedział szkoleniowiec mistrzów Polski. – Na pewno jednak nie zagramy tak silnym składem, jak w meczach z Bodo/Glimt. Będzie kilka zmian. Dla Rakowa będzie to próba generalna przed startem w europejskich pucharach, zapowiada się więc ciekawy mecz. Historia ostatnio tak się układała, że Superpuchar nie trafiał na Łazienkowską. Piłkarze o tym wiedzą i bardzo im zależy, żeby zdobyć to trofeum. Wiemy, że Raków zagra w optymalnym składzie. Wynik jest sprawą otwartą, bo nasze mecze z nimi były ostatnio bardzo wyrównane. Wprawdzie wygrywaliśmy, ale wszystko mogło się różnie potoczyć – przypomniał Michniewicz.

Legia zagra w sobotę bez kilku podstawowych piłkarzy.

– Artur Jędrzejczyk ma uraz mięśnia uda. Mateusz Hołownia narzeka na dolegliwość w okolicy kości łonowej. Nie zagra na pewno Bartek Kapustka, który ma drobny uraz. Szkoda, że przepisy stanowią, że możemy zabrać tylko 18 zawodników na ten mecz. Zastanawiamy się, bo mamy dwie opcje – czy zagra Mladenović, czy ktoś inny. Myślimy nad tym, bo on ma już dwie żółte kartki w europejskich pucharach i musimy kogoś na tę pozycję przygotować. W bramce zagra na pewno Czarek Miszta – zdradził trener mistrzów Polski.

Michniewicz nie przewiduje zmiany taktyki, która tak dobrze sprawdziła się w meczach z Bodo/Glimt. Legia zagra więc trójką obrońców i dwoma wahadłowymi. – Myślę, że nie będzie zmian w naszym systemie gry. Będą jedynie zmiany personalne. Muszę wybrać nowy środek obrony – jest Juranović, Rose albo Nawrocki. Jeśli chodzi o Hołownię, na jego pozycji może zagrać Abu Hanna, który może też zagrać za Mladenovicia. Myślę też o przesunięciu na lewą stronę Juranovicia. Na prawej stronie pewnie wtedy zagra Skibicki, ale w środku nie mamy wyboru – jest Martins i Slisz. W ataku nie mamy problemu, bo są jest Emreli i Pekhart. Do tego Luquinhas, Muci, Josué – wymieniał trener Legii.

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze