Konieczne radykalne działania

Fot. Zbyszek Kaczmarek
Fot. Zbyszek Kaczmarek

PUBLICYSTYKA \ Tylko masowe szczepienia zastopują pandemię

Rząd ma być już niemal pewny, że na jesieni wprowadzony zostanie ponownie lockdown. I nawet trudno się temu dziwić. Wariant Delta jest o wiele bardziej niebezpieczny niż poprzednie mutacje, a odpowiedzialny rząd musi bronić swoich obywateli i system opieki zdrowotnej.

Nadzieje na to, że to już koniec pandemii, okazały się przedwczesne. Nowe mutacje krążą po świecie. Fakt, iż nigdzie nie osiągnięto jeszcze odpowiedniego poziomu wszczepienia społeczeństwa, sprawia, że będą się pojawiały jeszcze nowsze i lepiej przygotowane do walki z ludzkim organizmem wersje wirusa, co z kolei będzie sprawiać, że niezaszczepieni (a kto wie, czy w pewnym momencie – gdy pojawi się jeszcze nowsza wersja, a liter greckiego alfabetu jest naprawdę sporo – także zaszczepieni) będą ciężko przechodzili zakażenie, a nawet umierali. System służby zdrowia będzie co jakiś czas stawiany w stan zagrożenia i poddawany kolejnej próbie, a rządy będą wprowadzać lockdowny, żeby uniknąć najgorszego. Gospodarka, oświata będą coraz mocniej testowane, a normalność (nawet tak zwana nowa normalność) nie będzie powracała. I nie jest to w żadnym razie scenariusz mało wiarygodny. Wiele państw, w tym jak się zdaje Polska, są na niego przygotowane.

Jedynym zaś, co w takiej sytuacji można zrobić, jest doprowadzenie wyszczepienia ludzi do końca. Połowa zaszczepionych to za mało, wiele wskazuje na to, że koronawirus zostanie zduszony dopiero wtedy, gdy ich liczba przekroczy 90 proc. Wtedy przestaną się pojawiać nowe mutacje i wtedy będzie można mówić o względnym bezpieczeństwie. A zanim to się stanie, będziemy mieli do czynienia z pełzającą pandemią, z nieustannym zagrożeniem i z powracającymi lockdownami. Już dziś wiadomo, że lęk czy sprzeciw wobec szczepień jest tak wysoki, że ten poziom wyszczepienia nie jest możliwy bez radykalnych kroków, czyli bez wprowadzenia obowiązku szczepienia, względnie radykalnych przywilejów dla zaszczepionych. Innej drogi, jak się zdaje, nie ma.

Tyle, że to bez wątpienia, bo widzimy to choćby we Francji, będzie rodziło radykalny sprzeciw części opinii publicznej, ostrą walkę. W tej sprawie, jeśli jakiekolwiek decyzje mają być podjęte, konieczny jest więc konsensus najważniejszych sił politycznych. Bez jednego głosu w tej sprawie, bez współpracy jesteśmy skazani na pełzającą pandemię i kolejne niszczące edukację i gospodarkę lockdowny.

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze