Rozejm w Donbasie to fikcja

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

UKRAINA \ Na wschodzie kraju nadal giną cywile i żołnierze

Sztab Generalny ukraińskiej armii poinformował w piątek, że od 27 lipca ub.r., gdy wprowadzono tzw. zawieszenie ognia na terenach okupowanych przez prorosyjskich terrorystów i najemników, zginęło 46 ukraińskich żołnierzy, a 150 zostało rannych. W trakcie walk obrażenia i śmierć ponosi również wielu cywilów. Sytuacja na wschodzie Ukrainy staje się coraz gorsza i nic nie wskazuje na to, by w najbliższych miesiącach uległa poprawie.

Rok temu negocjatorzy Ukrainy, Rosji i OBWE osiągnęli w ramach tzw. grupy kontaktowej porozumienie o całkowitym i wszechstronnym trybie przerwania ognia między wojskami ukraińskimi a prorosyjskimi najemnikami. Kolejne miesiące pokazały jednak, że rzekomo obowiązujący od 27 lipca 2020 r. rozejm to tylko kilka pustych słów na papierze. Przez ten okres trudno wskazać choćby kilkanaście dni z rzędu, w których na ogarniętym wojną terytorium rzeczywiście panował spokój.

Potwierdzają to dane zaprezentowane przez Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Wynika z nich, że przez ostatnich 12 miesięcy zginęło 46 ukraińskich żołnierzy, a 150 zostało rannych. Ostatnia ofiara prorosyjskich terrorystów i najemników Putina to 29-letni żołnierz, który przed kilkoma dniami zmarł w jednym ze szpitali. Mężczyzna został ciężko ranny 15 lipca w ostrzale ze strony wroga. Łącznie od początku rosyjskiej agresji zbrojnej w 2014 r. zginęło 2705 ukraińskich wojskowych, a 10 280 zostało rannych. Gdy do statystyki doda się cywilów, którzy zginęli w wyniku walk, ostrzałów i bombardowań, wskaźnik zabitych wzrasta aż do 13 tys.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) ostrzega, że sytuacja na wschodzie Ukrainy pogarsza się z każdym dniem. „Strefa wokół odcinka rozgraniczenia sił i środków w pobliżu miejscowości Zołote przekształca się w punkt zapalny” – wskazała przedstawicielka OBWE Heidi Grau. Jak dodała, specjalna Misja Monitorująca OBWE nadal rejestruje rosnące wykorzystanie ciężkiego uzbrojenia. „Całkowite zawieszenie broni może być osiągnięte tylko pod warunkiem, że strony wykażą konieczną polityczną wolę. Jednak obecne konsultacje uczestników trójstronnej grupy kontaktowej nie pozwalają na osiągnięcie praktycznych decyzji” – wskazała Grau.

Trudno oczekiwać dobrej woli ze strony Rosji, gdyż Kreml sukcesywnie powtarza teorię, że Rosja w żaden sposób nie uczestniczy w wojnie na wschodzie Ukrainy. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził niedawno, że to Ukraina odpowiada za tragiczną sytuację na wschodzie swojego kraju, gdyż neguje postanowienia mińskie. Problem w tym, że dotychczasowe negocjacje nie przyniosły żadnych rezultatów. Napięta sytuacja w Donbasie będzie się utrzymywała, gdyż Putinowi nie zależy na stabilnej Ukrainie.

Albicla.com\KonradWysocki

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze