Dziennikarz „Codziennej” skazany!

Fot. Filip Błażejowski
Fot. Filip Błażejowski \ Sędzia Ryszard Wagner w uzasadnieniu skandalicznego wyroku mówił, że sprawa jest „obszerna i wielowątkowa”

KRAJ \ Skandaliczny wyrok sądu

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że dziennikarz Piotr Nisztor naruszył dobra osobiste szefa PZPN Zbigniewa Bońka, publikując na jego temat artykuły sugerujące m.in. powiązania ze Służbą Bezpieczeństwa. Nisztor ma zapłacić 10 tys. na cel społeczny oraz opublikować przeprosiny. Analogiczną kwotę za jeden z opublikowanych na temat prezesa PZPN artykułów zapłacić musi wydawca „Gazety Polskiej Codziennie” – spółka Forum.

Boniek pozwał tę spółkę oraz dziennikarza „Codziennej” Piotra Nisztora za serię artykułów sugerujących m.in. powiązania z SB oraz konflikt interesów związany ze sprawowaną przez niego funkcją. W pozwie o naruszenie dóbr osobistych prezes PZPN domagał się przeprosin oraz 150 tys. zł na cel społeczny w przypadku pozwu dotyczącego dziennikarza, a 50 tys. w przypadku pozwu dotyczącego spółki.

W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie w większości uwzględnił wytoczone przeciwko Nisztorowi powództwo. Dziennikarz musi zapłacić 10 tys. na cel społeczny oraz – po uprawomocnieniu się wyroku – opublikować oświadczenie z przeprosinami pod adresem prezesa PZPN m.in. w swoich mediach społecznościowych. Sąd nie uznał za konieczne usuwanie tekstów dziennikarza z przestrzeni publicznej.

W uzasadnieniu piątkowego wyroku sędzia Rafał Wagner podkreślił, że sprawa, o której mowa, jest „obszerna i wielowątkowa”. – Dotyczy historii i teraźniejszości, polityki, biznesu, sportu – wymieniał. – Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, sugerowania, insynuowania, że Zbigniew Boniek miał w przeszłości powiązania z władzami komunistycznej Polski i Służbą Bezpieczeństwa, i że wspierał ówczesną władzę, współpracował z nią bądź donosił na kogokolwiek – podkreślił sędzia.

Sąd nie dopatrzył się jednak naruszenia dóbr osobistych w zakresie informacji publikowanych na temat brata i bratanka Bońka. – Nie ma podstawy do ograniczenia pracy mediów w wyjaśnianiu potencjalnych konfliktów interesów – powiedział sędzia Wagner. Jak podkreślił, brat prezesa PZPN prowadzący działalnością gospodarczą powiązana z funkcjonowaniem Związku „musi być przygotowany na pytania dotyczące celu, zakresu i obustronnych korzyści związanych ze współpracą”. – To on powinien wykazać, że jest lepszy, tańszy, bardziej doświadczony i dlatego zasługuje na dane zlecenie. Dziennikarz ma prawo, a nawet obowiązek stawać pytania, a czytelnicy mają prawo do wyjaśnienia pojawiających się wątpliwości – ocenił sędzia.

Wyrok jest nieprawomocny.

(PAP)

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze