Poczet prezydentów

W USA prezydentom zarzucano wiele.

Trumanowi – mentalność producenta szelek.

Kennedy’emu – seksisty urobiono profil.

O Clintonie mówiono: „z cygarem pedofil”.

Nixona załatwiły podsłuchowe grzeszki.

Carterowi radzono, by sadził orzeszki.

Rooseveltowi wytknięto do Stalina miłość.

Co z Trumpem? – Media twierdzą – „nigdy go nie było”.

A Biden ledwie stał się „prezydentem marzeń”,

walczy dzielnie, by zostać imperium grabarzem.

     

94%
pozostało do przeczytania: 6%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze