Jeden sojusz, różne spojrzenie na zagrożenia

Fot. Arch.
Fot. Arch.

NIEMCY \ 30. rocznica powstania Trójkąta Weimarskiego

W piątek szef polskiej dyplomacji prof. Zbigniew Rau wziął udział w zorganizowanej w Weimarze uroczystości z okazji 30. rocznicy powołania Trójkąta Weimarskiego – międzynarodowego formatu, złożonego z Polski, Niemiec i Francji. Spotkanie ministrów spraw zagranicznych było okazją m.in. do rozmów na temat aktualnej sytuacji w Afganistanie oraz na Białorusi.

W uroczystości z okazji powołania do życia Trójkąta Weimarskiego wzięli udział ministrowie spraw zagranicznych Francji – Jean-Yves Le Drian, Niemiec – Heiko Maas oraz Polski – Zbigniew Rau. Wśród gości honorowych znaleźli się niemiecki minister stanu ds. Europy Michael Roth oraz ambasador RP w Niemczech Andrzej Przyłębski.

Podczas sesji roboczej ministrowie poruszyli kwestie polityki zagranicznej, w tym m.in. sytuację w Afganistanie i na Białorusi. – Działający od 30 lat Trójkąt Weimarski to bardzo ważna platforma dyskusji na istotne tematy międzynarodowe. Podczas dzisiejszego spotkania dużo miejsca poświęciliśmy kryzysowi migracyjnemu na granicach Polski, Litwy oraz Łotwy z Białorusią – powiedział szef polskiej dyplomacji podczas konferencji prasowej.

Trójkąt Weimarski został powołany w sierpniu 1991 r. w niemieckim Weimarze przez ówczesnych ministrów spraw zagranicznych Polski – Krzysztofa Skubiszewskiego, Francji – Rolanda Dumasa i Niemiec – Hans-Dietricha Genschera. Początkowo platforma miała być wykorzystywana do przezwyciężenia podziałów Europy poprzez integrację Polski ze strukturami europejskimi i euroatlantyckimi. Cel ten został osiągnięty w momencie przystąpienia Polski do NATO i UE. Obecnie Trójką Weimarski jest wykorzystywany jako miejsce konsultacji i wypracowywania wspólnych stanowisk w ważnych sprawach polityki europejskiej.

Zdaniem Zbigniewa Stefanika, paryskiego komentatora „Codziennej”, Trójkąt Weimarski to znacząca platforma dyplomatyczna, choć nie brak w niej podziałów, m.in. w kwestii postrzegania istotnych spraw dla Europy. Mowa tu m.in. o gazociągu Nord Stream 2 – rosyjsko-niemieckim projekcie, co do którego zarówno Warszawa, jak i Paryż mają odmienne zdanie niż Berlin. – Niestety, polsko-francuskiego, negatywnego stanowiska w kontekście Nord Streamu 2 nie udaje się przekuć w realne działania – mówi komentator „Codziennej”. Ponadto Polskę i Francję łączy współpraca na płaszczyźnie zbrojeniowej i wojskowej. – Współpraca tych dwóch państw mogłaby stanowić przeciwwagę wobec działań Niemiec nie tylko w sprawie NS2, ale również nastawienia wobec Rosji. Paryż mówi wprost, że Rosja jest zagrożeniem dla Europy, Berlin ma z tym problem – przypomina Stefanik.

Albicla.com/Paweł Kryszczak

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze