Polska a wybory w Niemczech

Już za półtora tygodnia wybory w Niemczech. Polityka, jak sport, bywa nieprzewidywalna. Gdy rok temu lewica w RFN spadała w sondażach na łeb, na szyję i ledwo broniła trzeciego miejsca w rankingu partii, daleko za CDU/CSU i Zielonymi, a tuż-tuż przed eurosceptyczną Alternatywą dla Niemiec – wydawało się, że SPD podzieli los lewicy włoskiej i francuskiej, które aby istnieć, musiały katastrofalnie przegrać parę razy wybory i zacząć funkcjonować w zupełnie innej formule. Okazało się jednak, że niemiecka lewica odbiła się od dna i dziś po raz pierwszy od 20 (!) lat ma spore szanse wygrać wybory do Bundestagu. Jeśli to Olaf Scholz z SPD wejdzie w kanclerskie buty, co to będzie oznaczać dla Polski? Zapewne jeszcze większe

     

60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze