Big Tech na pasku Kremla

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

WYBORY W ROSJI \ Technologiczni giganci uderzają w aplikację Nawalnego

Amerykańskie koncerny Apple oraz Google usunęły ze swoich sklepów aplikację lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego, która miała pomóc w pokonaniu proputinowskiej partii Jedna Rosja podczas zaplanowanych na ten weekend wyborów do Dumy Państwowej – niższej izby rosyjskiego parlamentu. „To haniebny akt cenzury politycznej. Autorytarny rząd Rosji i rosyjska propaganda są zachwycone” – napisał na Twitterze Iwan Żdanow, współpracownik Nawalnego.

Rosyjski regulator mediów i Internetu (Roskomnadzor) podjął w ostatnich miesiącach wiele działań, by uniemożliwić funkcjonowanie organizacji i osób z bezpośredniego otoczenia Aleksieja Nawalnego. W lipcu br. zablokowana została oficjalna strona Nawalnego oraz portale powiązane z Fundacją Walki z Korupcją (FBK), którą założył lider rosyjskiej opozycji. Z kolei we wrześniu Roskomnadzor zablokował na terytorium Rosji portal Nawalnego dotyczący tzw. inteligentnego głosowania. Regulator mediów uznał, że strona była wykorzystywana do „działalności ekstremistycznej”. Urząd ograniczył również dostęp do sześciu sieci VPN, które umożliwiały omijanie obostrzeń wprowadzonych w internecie przez rosyjskie władze.

Warto przypomnieć, że na początku września Roskomnadzor zażądał od technologicznych gigantów, Apple oraz Google’a, usunięcia ze swoich sklepów aplikacji Navalny. Ona także zawierała informacje na temat tzw. inteligentnego głosowania. Polega ono na informowaniu, który z polityków ma największe szanse na pokonanie kandydata proputinowskiej Jednej Rosji w jednomandatowym okręgu wyborczym. Roskomnadzor zagroził, że niezastosowanie się do polecenia będzie równoznaczne z oskarżeniem amerykańskich koncernów o próbę ingerencji w wybory parlamentarne.

Rosyjska senacka komisja ds. ingerencji zagranicznych spotkała się w czwartek z przedstawicielami firm Apple i Google, by ostrzec je przed karą za nieusunięcie aplikacji Navalny. Komisja poinformowała, że omówiła tę kwestię również z ambasadorem USA w Moskwie. – Naruszenie prawa może doprowadzić do odpowiedzialności administracyjnej i karnej – ostrzegł przewodniczący komisji Andriej Klimow.

Po spotkaniu Apple oraz Google usunęły ze swoich sklepów aplikację Navalny. Amerykańskie przedsiębiorstwo informatyczne z siedzibą w Cupertino zdecydowało się ponadto na wyłączenie w Rosji usługi „Apple Private Relay”, która ma na celu ochronę prywatności użytkowników.

Rzeczniczka rosyjskiego opozycjonisty Kira Jarmysz określiła postawę technologicznych gigantów mianem wyjątkowego aktu cenzury. – Szkoda, że w momencie konfrontacji między uczciwymi ludźmi a skorumpowanym reżimem firmy poszły w ślad tych ostatnich – powiedziała rzeczniczka Nawalnego.

Albicla.com\PawelKryszczak

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze