Opozycja na dnie

Fot. Zbyszek Kaczmarek
Fot. Zbyszek Kaczmarek \ Katarzyna Piekarska podczas debaty w sprawie przedłużenia stanu wyjątkowego

KRAJ \ Bronimy polskiej granicy przed zalewem emigrantów

Sejm zgodził się w czwartek wieczorem na przedłużenie o 60 dni stanu wyjątkowego na części obszaru województw podlaskiego i lubelskiego, przy granicy z Białorusią. Za wyrażeniem zgody na przedłużenie stanu wyjątkowego – o co wnioskował prezydent Andrzej Duda – zagłosowało 237 posłów, przeciw było 179, od głosu wstrzymało się 31. – Przedłużenie stanu wyjątkowego to dobra decyzja, zawsze człowiek czuje się bezpieczniej – tak komentują decyzję prezydenta i Sejmu mieszkańcy małych miejscowości położonych w pobliżu strefy objętej stanem wyjątkowym na Podlasiu.

Sejm wyraził zgodę na przedłużenie o 60 dni stanu wyjątkowego głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji i Kukiz’15. Przeciw głosowali posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Polski 2050. Wstrzymali się posłowie Koalicji Polskiej-PSL i kół Porozumienie i Polskie Sprawy. – To jest skandal. Można powiedzieć, że ci, którzy nie poprali przedłużenia stanu wyjątkowego, grają w jednej orkiestrze z Putinem i Łukaszenką – powiedział poseł PiS Marek Suski zaraz głosowaniu. – W telefonach imigrantów były zdjęcia w mundurach, z bronią, a tymczasem opozycja krzyczy o tym, że nie powinniśmy chronić naszych granic i wpuszczać każdego, kto tu przychodzi – stwierdził.

– Gdyby Alaksandr Łukaszenka nie zobaczył, że w Polsce są siły domagające się wpuszczania przez granicę każdego, być może byłoby po sprawie; czwartkowa debata ws. stanu wyjątkowego pokazuje, że polska opozycja osiągnęła dno – ocenił wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. – Były próby, nic specjalnie się nie działo, ale w momencie, gdy zaczęły się te happeningi na granicy, kiedy pan poseł (Franciszek Sterczewski) postanowił zorganizować swój słynny slapstickowy rajd pomiędzy funkcjonariuszami Straży Granicznej, kiedy zaczęli zjeżdżać się politycy, aktywiści krytykujący rząd i atakujący służby dziennikarze, to w Mińsku uznano, że to działa, że jest presja na polski rząd – mówił Fogiel.

– Zagraniczni partnerzy Polski rozumieją sytuację presji migracyjnej. UE i kraje członkowskie nas wspierają – powiedział wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk. – UE i państwa członkowskie rozumieją, że Polska skutecznie strzeże granicy polsko-białoruskiej, nasi sąsiedzi wspierają nas w tych wysiłkach. Na szczęście nie musimy prosić naszych partnerów o pomoc, choć oni są gotowi nieść taką pomoc, jeżeli byłaby potrzebna – dodał, powołując się na rozmowy z ambasadorami Austrii, Cypru i Francji.

– Unia musi wspierać Polskę, która musi sobie radzić z agresją Białorusi, ale powinniśmy, współpracując, robić to w zgodzie z naszymi (europejskimi) wartościami i prawem – oświadczyła unijna komisarz do spraw wewnętrznych Ylva Johansson.

Straż Graniczna odnotowała w czwartek 529 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. SG poinformowała na Twitterze, że zatrzymano 18 obywateli Iraku, a także cztery osoby za pomocnictwo. Są to obywatele Libanu i Polski oraz dwaj obywatele Ukrainy.

(PAP)

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze