Socjaldemokraci szukają swojej tożsamości

Fot. Aleksiej Witwicki
Fot. Aleksiej Witwicki

WYWIAD \ Z prof. dr. hab. RAFAŁEM CHWEDORUKIEM, politologiem z Uniwersytetu Warszawskiego, rozmawia PAWEŁ KRYSZCZAK

Przestrogą dla socjaldemokratów z SPD niech będzie los komunistów z Die Linke. Partia ta próbowała siedzieć okrakiem na barykadzie – z jednej strony broniła NRD-owskich emerytów, a z drugiej przyjmowała w swoje szeregi wiele osób ze skrajnej lewicy z zachodnich Niemiec, którzy skupili swój przekaz m.in. na różnych mniejszościach. Efektem była utrata poparcia na rzecz wszystkich innych ugrupowań, nawet prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD).

Jeszcze dwa lata temu mówiło się o powolnym i nieuchronnym upadku niemieckiej socjaldemokracji. Tymczasem SPD w tegorocznych wyborach do Bundestagu wygrała, zdobywając 25,7 proc. głosów. Czy wynik ten wskazuje na skuteczne odwrócenie negatywnego trendu?

Dla SPD, mimo zwycięstwa, był to jeden z historycznie najniższych wyników wyborczych do Bundestagu. Niemieccy socjaldemokraci odnieśli sukces, jeśli spojrzymy na punkt startu – rekordowo niskie sondaże, pewna dezorientacja oraz spory wewnątrz partii, związane z długotrwałą obecnością w wielkiej koalicji z CDU\CSU. Była to nienaturalna sytuacja, że dwa główne bieguny polityki spotkają się w rządzie. Przy czym SPD odniosła wielki taktyczny sukces, co zawdzięcza swojej kampanii i kandydatowi. Nie rozwiązała jednak strategicznych problemów i dylematów.

Przed jakim wyzwaniem stoi niemiecka socjaldemokracja?

Elektorat SPD zaczyna być bardziej dwukierunkowy. W powojennych Niemczech składał się m.in. z robotników przemysłowych, urzędników, nauczycieli. Odsetek robotników, m.in. w związku ze zmianami struktury społecznej, sukcesywnie jednak spadał. SPD stała się w dużym stopniu partią emerytów – zarówno jeśli chodzi o bazę członkowską, jak i o elektorat. Partia Olafa Scholza pozyskała dużą część wyborców Die Linke, gdzie w większości to emeryci z byłej NRD, którzy nie czuli się do końca reprezentowani przez Lewicę. Dylemat SPD dotyczy tego, czy być tradycyjną lewicą, ukierunkowaną na coś, co byśmy określili mianem lewicowości ekonomicznej, czy też hołdować stylowi życia młodego pokolenia z klasy średniej. Na razie partia nie znalazła odpowiedzi na to pytanie.

Wbrew temu, co się w Polsce sądzi, w SPD jest poważny dylemat dotyczący polityki migracyjnej. Olbrzymia część zachodniej demokracji, w tym niemieckiej, świadoma jest tego, że utrata wielu tradycyjnych wyborców była związana z aprobowaniem polityki otwartych drzwi. Dla przykładu w Danii socjaldemokratyczny rząd prowadzi najbardziej restrykcyjną politykę azylową i odnosi sukcesy.

W jaki sposób może się zachować wobec tych wyzwań obecny przewodniczący SPD?

Złożoność sytuacji polega na tym, że Scholz to polityk typowy dla SPD: ostrożny, pragmatyczny, próbujący balansować między różnymi porządkami. Nowa generacja młodych posłów będzie próbowała radykalizować partię, chociaż kampania wyborcza była oparta na czymś odwrotnym. Było to pokazywanie SPD i Olafa Scholza jako kopii Angeli Merkel z większą wrażliwością społeczną.

Z czego wynika bardzo słaby wynik CDU? Czy zadziałały podobne mechanizmy jak w przypadku socjaldemokratów?

Porażka wyborcza CDU wiąże się m.in. ze zmianą pokoleniową, nieudana kampanią wyborczą oraz tym, że wyborcy CDU mieli alternatywę. Niemiecki wielopartyjny system wyborczy daje wiele możliwości. Elektorat CDU mógł pójść we wszystkie strony. Poszukujący stabilizacji mogli zagłosować na SPD. Wielkomiejska klasa średnia miała Zielonych. Tradycyjna protestancka klasa średnia z północy mogła wrócić do liberałów. Wreszcie ci najbardziej konserwatywni wyborcy kulturowo poszli w stronę AfD.

CDU należy do tych partii europejskich, którym przemiany generacyjne i kryzys migracyjny nie służą. Byłbym zaskoczony, gdyby chadecy powtórzyli swoje ostatnie sukcesy. Teraz bardzo dużo będzie zależało od składu rządu. Paradoksalnie, biorąc pod uwagę kwestie mandatowe, powtórka tzw. wielkiej koalicji byłaby możliwa. Jednocześnie wybory ujawniły chęć zmiany, więc pewnie w CDU zwyciężyła myśl, by być opcją wobec rządu „koalicji świateł ulicznych” (SPD–liberałowie z FDP–Zieloni), który byłby trudny do ustabilizowania.

Czego możemy się spodziewać po ewentualnej trójkolorowej koalicji?

Trzeba będzie wielkich talentów politycznych, aby manewrować na froncie amerykańsko-chińskim. Wyzwaniem będą również kwestie relacji z Rosją. To, że USA nie skończą nacisków na Kreml, to jest pewne.

Myślę, że zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zewnętrznej każdy rząd w Berlinie będzie skazany na bardzo skomplikowanie manewrowanie po to, aby podtrzymać wzrost gospodarczy oraz względną stabilność społeczną. Do pandemii zaczynają dochodzić poważne problemy ekonomiczne i polityczne, być może o bardzo dalekosiężnych skutkach. Nie przeczy to temu, że rząd bez CDU będzie dużo bardziej skory do bezpośredniego oddziaływania na polską politykę.

Jaki będzie dalszy los skrajnej prawicy spod sztandarów Alternatywy dla Niemiec (AfD), która nieznacznie pogorszyła stan posiadania w Bundestagu?

Pandemia i duże protesty związane z obostrzeniami sanitarnymi miały sprzyjać AfD w poprawie ich wyniku wyborczego. Tak się jednak nie stało. Może to wynikać z faktu, że pojawiające się partie prawicowo-populistyczne nie są poważnym partnerem. Sam bunt trwa do momentu, dopóki istnieje konkretna sytuacja, która się z nim się wiąże, np. kryzys migracyjny. Kiedy znika, partia musi podjąć decyzję – wejść do establishmentu czy nie. Jeśli zdecyduje się na ten krok, wówczas w oczach społeczeństwa przestaje się różnić od partii głównego nurtu.

Jeśli nie dojdzie do wielkich zjawisk kryzysowych, delegitymizujących system jako całość, to nie powinniśmy wróżyć AfD wielkiej przyszłości, zwłaszcza że jest to ugrupowanie bardzo niejednolite. Można znaleźć byłych liberałów i chadeków oraz osoby związane z faszyzującą ultraprawicą, co w Niemczech jest silnie piętnowane w mediach.

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze