Po pierwsze nie szkodzić

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej poza oczywistymi politycznymi konsekwencjami budzi także pytania moralne. Ten sam dylemat budzi się w człowieku, kiedy widzi osoby zbierające pieniądze pod sklepami. Profesjonalista zajmujący się opieką społeczną od razu powie, że wręczanie pieniędzy w odruchu serca nie ma większego sensu. Nie mobilizuje człowieka do prób rozwiązania problemu, ale umacnia go w patologicznym układzie. Jest oczywiste, że w odruchu serca ludzie chcą przyjmować głodnych i zziębniętych migrantów. To zachowanie zgodne z naszą etyką i wychowaniem. Problem jest jednak taki, że myślenie to stanowi pułapkę. Nasz gest sprawi, że kolejne tysiące będą wyruszały w niebezpieczną podróż. Do tego proceder mogą wykorzystać grupy

     

61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze