Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Niczym nie jestem, tylko drganiem strun żałosnych…

Dodano: 02/02/2022 - Numer 3109 - 02.02.2022

Kazimiera Iłłakowiczówna to znakomita poetka i tłumaczka, której życie skrywa liczne tajemnice. To jej zawdzięczamy słynne Kubusiowe „małe co nieco”, które weszło do języka codziennego jako określenie niewielkiej przekąski.

Moje pierwsze spotkanie z jej twórczością nie było udane. Wiersze tej poetki były w lekturach licealnych i należało się z nimi zapoznać. Po prostu. Jak wiadomo, lektury nie cieszą się specjalnym uznaniem wśród uczniów. Kilka lat później wpadł mi w ręce tomik poezji skamandrytów, znalazłam w nim kilka wierszy jej autorstwa, potem trafiłam na nie w radiowych „Strofach dla ciebie”. Fascynacja twórczością tej mało popularnej poetki rodziła się powoli. Im więcej się o niej dowiadywałam, tym bardziej wydawała mi się interesująca i tajemnicza. Miała niezwykle

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze