Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Cyrk Monty Pythona, a nie dowody na inwigilację

Dodano: 10/02/2022 - Numer 3115 - 10.02.2022

„Istnieje takie podejrzenie”, „mamy pewne hipotezy”, „nie można tego wykluczyć” – to frazy kluczowe z niedawnej konferencji NIK, na której mieliśmy poznać dowody na nielegalną inwigilację urzędników instytucji kierowanej przez Mariana Banasia. Powiedzieć „z dużej chmury mały deszcz” – to jak nic nie powiedzieć. Kierownictwo izby skompromitowało się poniedziałkowym występem.

Od samego początku można było mieć wątpliwości, czy sensacyjne przecieki do mediów o skali rzekomego cyberataku na urządzenia pracowników NIK są wiarygodne. Pierwszym pasem transmisyjnym rewelacji okazało się radio RMF FM, które – bez jakiejkolwiek weryfikacji – „poinformowało nieoficjalnie” o 6 tys. cyberataków. Kilka minut później redaktor Andrzej Morozowski podał mrożącą krew w

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze