Terytorialsi wzmacniają szeregi

numer 2026 - 16.05.2018Obrona narodowa

Formowanie piątego rodzaju sił zbrojnych przebiega zgodnie z planem. Do istniejących brygad napływają kolejni ochotnicy. Niedawno liczebność przekroczyła 10 tys. wojskowych. Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej spodziewa się, że do końca 2018 r. liczba żołnierzy Terytorialnej Służby Wojskowej (TSW) wzrośnie dwukrotnie.

O tym, że oddziały wojska operujące na terenie lokalnym doskonale sprawdzają się w działaniach bojowych, nie trzeba specjalnie przekonywać. Kolejną okazją do pojawienia się na łamach „Codziennej” tematu Terytorialnej Służby Wojskowej jest fakt, że jej szeregi stale rosną. 11 i 12 maja na szkolenia podstawowe i wyrównawcze stawiło się blisko 600 ochotników z Podlasia, Lubelszczyzny, Podkarpacia oraz Mazowsza. W najnowszym rodzaju wojsk służy już ponad 10 tys. żołnierzy. Jak informuje dowództwo terytorialsów, samych wniosków o wstąpienie w szeregi wpłynęło ponad 17 tys. Są one teraz sukcesywnie sprawdzane i weryfikowane.

Miejsce dla każdego

Dowództwo WOT przewiduje, że do końca 2018 r. uda się osiągnąć stan 20 tys. żołnierzy (17 tys. żołnierzy ochotników i 3 tys. zawodowych wojskowych). Docelowo będą to 53 tys. wojskowych. Warto też zauważyć, że WOT może się pochwalić bardzo niskim stopniem ubytków. Z formacji występuje mniej niż 7 proc. ochotników. Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej podkreśla, że służba w tej ochotniczej formacji cieszy się dużym zainteresowaniem społeczeństwa. „Szkolenie w WOT to nauka praktycznych umiejętności nie tylko niezbędnych na współczesnym polu walki, ale też przydatnych w codziennym życiu i pracy, jak np. udzielanie pierwszej pomocy czy kursy operatorów maszyn. Swoje miejsce w WOT znajdują osoby pracujące, specjaliści z różnych dziedzin, jak i poszukujący zatrudnienia. Obrona terytorialna to miejsce zarówno dla młodych, energicznych, jak i nieco starszych, z dużym doświadczenie życiowym i zawodowym” – czytamy w komunikacie prasowym WOT opublikowanym po trwającym w dniach ­11–12 maja szkoleniu.

Startują w kamasze

Podstawowe szkolenie, które musi odbyć przyszły terytorials, to tzw. szesnastka. Ma charakter wstępny i wdraża przyszłego żołnierza do służby. Zajęcia obejmują podstawowe umiejętności taktyczne i strzeleckie. „Szesnastka” może być realizowana w dwóch wariantach. Pierwszy z nich to szkolenie w trybie ciągłym, obejmujące 16 dni zajęć. Ochotnik może wybrać też inną opcję – szkolenie w trybie weekendowym (osiem razy po dwa dni)



zawartość zablokowana

Autor: Roman Stańczyk


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się