Tropiki w magistracie

UPAŁY Urzędnicy muszą prosić o wodę… mejlem

Temperatura 35 st. C – takie warunki panują w ostatnim czasie w pokojach urzędników łódzkiego magistratu. A prawo pracy wyraźnie określa, co w takiej sytuacji należy się pracownikowi. Mimo że po licznych interwencjach urzędników sekretarz miasta Barbara Mrozowska-Nieradko rozesłała mejla do kierowników komórek organizacyjnych z informacją, że to oni podejmują decyzję w sprawie skracania czasu pracy w takich warunkach, nikt takowej nie podjął. W mejlu było bowiem zastrzeżenie o konieczności zapewnienia ciągłości pracy w danej komórce. W pokojach o wielkości 20 mkw. siedzi więc po kilku urzędników, a na całe pomieszczenie jest tylko jeden wiatrak. – Ta sytuacja powtarza się co roku – mówi jeden z pracowników. – W biurze jest nie do wytrzymania, panuje skwar jak w tropikach. Są żaluzje i 
     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze