Miłośnicy broni pod ostrzałem

NOWELIZACJA USTAWY \ Choć dostęp do broni w Polsce jest bardzo ograniczony, w ostatnich dniach MSWiA zaplanowało wprowadzenie kolejnego przepisu jeszcze bardziej utrudniającego życie wszystkim jej posiadaczom. Zmiany miały być wynikiem unijnej dyrektywy. Jednak pod naciskiem protestów środowisk strzeleckich minister Joachim Brudziński zrezygnował z najbardziej kontrowersyjnych zapisów nowelizacji ustawy.
Nie milkną spekulacje wokół projektowanych zmian w ustawie o broni i amunicji. Konieczność wprowadzenia nowych przepisów wynika z postanowień unijnych dyrektyw oraz rozporządzeń.
Przypomnijmy, że planowane zmiany obejmowały m.in. obowiązek dodatkowego znakowania już zarejestrowanej broni, obowiązkowe przeprowadzanie badań lekarskich oraz przedstawianie zaświadczeń o niekaralności przy rejestrowaniu broni pneumatycznej (wiatrówek), broni sygnałowej (służącej do wystrzeliwania flar świetlnych), broni gazowo-alarmowej (pistolety hukowe) o kalibrze powyżej 6 mm oraz reprodukcji broni czarnoprochowej rozdzielnego ładowania. Nowe przepisy wprowadzały również zakaz posiadania magazynków o dużej pojemności do niektórych typów broni.
Po protestach środowisk strzelców sportowych przeciwko wprowadzaniu nowych restrykcji resort spraw wewnętrznych i administracji ogłosił w specjalnym komunikacie odstąpienie od niektórych kontrowersyjnych zapisów projektu ustawy. Zrezygnowano m.in. z obowiązku przeprowadzania badań lekarskich oraz przedstawiania zaświadczeń o niekaralności przy rejestrowaniu broni pneumatycznej, broni sygnałowej, broni gazowo-alarmowej o kalibrze powyżej 6 mm i reprodukcji broni czarnoprochowej rozdzielnego ładowania.
O komentarz do całej sytuacji poprosiliśmy poseł Annę Marię Siarkowską z PiS, która krytykowała wprowadzenie nowych przepisów. – Bardzo dobrze się stało, że na polecenie pana ministra Joachima Brudzińskiego MSWiA wycofało się z tych najbardziej kontrowersyjnych zmian w projekcie ustawy. Unijna dyrektywa powinna być sygnałem do rozpoczęcia dyskusji o normalizacji przepisów dotyczących dostępu do broni. Do tej rozmowy muszą być zaproszone środowiska strzeleckie i razem możemy wypracować rozwiązania zadowalające każdą ze stron – powiedziała „Codziennej” poseł Siarkowska – Nad koniecznymi zmianami musimy pracować spokojnie. Tak ważne przepisy związane z bezpieczeństwem wewnętrznym nie mogą być pisane na kolanie – dodała.
 
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze