Upokorzeni

Skończyły się czasy, w których sam herb Legii wygrywał mecze. Jeśli nie dasz z siebie wszystkiego na boisku, to nie wygrasz samą jakością – ostrzegał przed meczem z Wisłą Płock Ricardo Sá Pinto. Jego słowa nie dotarły do legionistów, którzy już do przerwy przegrywali z Nafciarzami 0:2. Potem było tylko gorzej. Legia odpadła z europejskich pucharów w fatalnym stylu, a drużynę przejął Sá Pinto. Portugalczyk na dzień dobry zaserwował warszawskim piłkarzom mocne treningi, bo ci sami przyznawali, że bez dokręcenia śruby się nie obejdzie. Niewykluczone, że przesadził, skoro w derbach Mazowsza jego zawodnicy snuli się po boisku jak cienie. Wisła przyjeżdżała na Łazienkowską w roli outsidera. Po odejściu m.in. trenera Jerzego Brzęczka, Joségo Kantégo i
     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze